---
tytul: "Teraźniejsza Prawda nr 58, Maj 1932 — Wyścigi o nagrodę | Literatura Biblijna"
opis: "Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii, 1932, nr 58. W numerze: Wyścigi o nagrodę · Pieśń rozwag · Światowa wojna w Biblji · Zadziwiające…"
adres: https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/terazniejsza-prawda/1932-33
jezyk: pl
---

> [Strona główna](https://literaturabiblijna.pl/) › [Biblioteka](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka) › [Teraźniejsza Prawda](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/terazniejsza-prawda)

# Teraźniejsza Prawda nr 58 (1932)

Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1932 · strona 33 · pozycja 1932-33

## Spis treści

- Wyścigi o nagrodę
- Pieśń rozwag
- Światowa wojna w Biblji
- Zadziwiające proroctwo
- Pytania do powyższego przedmiotu
- Jak Elijasz pomazał Elizeusza
- Dorada Elijasza i odpowiedź Elizeusza
- Pytania do powyższego przedmiotu
- Odpowiedzi na zapytania
- Dla ogólnego zainteresowania

Maj, 1932 Nr 58

## Redaktor: Paul S. L. Johnson

## WYŚCIGI O NAGRODĘ.

(P. 1925, 118) "Bieżę do kresu ku zakładowi powołania onego Bożego w Chrystusie Jezusie". - Filip. 3: 14.

TO były słowa jednego z najgorliwszych i najwierniejszych zawodników o nagrodę wysokiego powołania Kościoła Ewangelicznego. Tekst powyższy jest poprawnym tłumaczeniem i dlatego jest zgodny z wszystkimi ustępami Biblijnymi. Mówca był mężem wiary, gruntownego wyrozumienia, niechwiejącego charakteru i nieustraszonej odwagi - był mądrym z punktu biblijnego wyrozumienia, chociaż głupcem według oceny świata tego. Jesteśmy upewnieni, że jego bieg, jak również bieg drugich jedenastu Apostołów był zadowalniający, ponieważ Apostoł Jan w Objawieniu przy określeniu Niebieskiego Jeruzalemu mówi: "A mur miasta miał gruntów dwanaście, a na nich dwanaście imion dwunastu Apostołów Barankowych" (Obj. 21: 14) A przy końcu swego biegu Apostoł, w pełnym upewnieniu wiary, zostawił nam jego triumfujące świadectwo: "Dobrym bój bojował, biegem wykonał, wiarem zachował; zatem odłożona mi jest korona sprawiedliwości, która mi odda w on dzień Pan, sędzia sprawiedliwy". A potem, będąc pomnym o innych członkach ciała, znajdujących się w wyścigach o nagrodę, nadmienia: "a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali sławne okazanie się Jego" (2 Tym. 4: 6 - 8). Spoglądając na pomyślne wyścigi zawodników z przeszłości, widzimy w tym wie!, ' zachęty i pomocy dla tych wszystkich, którzy jeszcze starają się, aby swe powołanie i wybór zapewnić; ponieważ nawet Apostoł Paweł, choć był silnym i odważnym, jednak przypomina nam, że był człowiekiem tymże biedom jako i my poddany; że choć znajdował się jeszcze w walce jako chrześcijanin, to jednak nie myślał, że już uchwycił nagrodę, albo że już był doskonałym. Mówi on nam, że tak jak my wszyscy, tak i on zrozumiał, iż odczuwał inny zakon w członkach swoich, który był odpornym zakonowi umysłu jego, i dlatego widział za rzecz potrzebna, aby podbijać ustawicznie ciało swoje pod niewolę. - Dz. 14: 15; Filip. 3: 12; Rzym. 7: 23 1Kor. 9: 27.

Jeżeli Paweł i wszyscy inni Apostołowie i umiłowani święci rychłego Kościoła byli ludźmi tymże biedom jak i my poddani i podobnie otoczeni ułomnościami i wpływami przeciwnymi, ponętami i powabami; i jeżeli oni również byli często napadani pokusami i próbami, tak iż musieli przywoływać całe swe męstwo, aby mogli pokonać te przeciwności, dlatego my przez ich zwycięstwo mamy zapewnienie, że i my także zwyciężymy przez obiecaną tak im jak i nam łaskę, jeżeli my, podobnie jak i oni. skorzystamy z takowej. Apostoł był tak upewnionym w jego nieustającej wierności, jak i wierności innych Apostołów i jego współpracowników, że mógł powiedzieć Kościołowi: "Weźcie nas sobie jako przykład" (Filip. 3: 17: 2Tes. 3: 7 - 9; 1Kor. 4: 9). Oni więc byli zacnymi przykładami - wierności, gorliwości. cierpliwości. wytrwałości, prawdziwego męstwa i bohaterstwa chrześcijańskiego. Chociaż wielu sług nieznanych będących na niższych stanowiskach w Kościele byli niezawodnie tak samo wiernymi w spełnianiu swych obowiązków, to jednak Apostoł Paweł, jako wódz i pionier wiary między poganami pięknie uwydatnia się z pomiędzy nich wszystkich. Zaraz na początku jego chrześcijańskiego biegu. Pan powiedział o nim: "Albowiem ja mu ukaże. jako wiele musi cierpieć dla imienia Mego" (Dz. 9: 16). Nie trwało długo jak Paweł dał dowód prawdziwości tej przepowiedni, bo zamiast tłumie ten ustawiczny ucisk, który go przygnębiał, on radował się tylko z tego przywileju, że mógł dać świadectwo jego miłości dla Pana: "A oto teraz", mówi. "będąc związany Duchem, idę do Jeruzalemu. nie wiedząc, co tam na mię przyjść ma. Tylko, że Duch Święty po miastach świadczy, powiadając, że mnie więzienie i uciski czekają. Wszakże ja na nic nie dbam i nie jest mi tak droga dusza moja. bym tylko bieg mój z radością wykonał i posługę, którąm wziął od Pana. na oświadczenie Ewangelii łaski Bożej". Dz. 20: 22 - 24. Słuchajmy świadectwa Apostoła o jego własnych doświadczeniach: "W pracach obficiej, w razach nad miarę, w więzieniach obficiej, w śmierciach częstokroć. Od Żydów wziąłem pięćkroć po czterdzieści plag bez jednej.

Trzykrociem był bity rózgami; raz byłem kamienowany; trzykroć się ze mną okręt rozbił, dzień i noc byłem w głębokości morskiej. W drogach częstokroć, w niebezpieczeństwach na rzekach, w niebezpieczeństwach od zbójców, w niebezpieczeństwach od swego narodu, w niebezpieczeństwach od pogan, w niebezpieczeństwach w mieście, w niebezpieczeństwach na puszczy, w niebezpieczeństwach na morzu, w niebezpieczeństwach między fałszywymi braćmi; w pracy i w utrudzeniu, w niedosypianiu często w głodzie i pragnieniu, w postach często, w zimnie i nagości. Oprócz tego, co skąd inąd przypada, ono naleganie na mnie na każdy dzień i ono staranie o wszystkie zbory. Któż choruje, i ja nie choruję? Któż się gorszy, a ja nie palę?" (2 Kor. 11: 23 - 32). Przez te wszystkie uciski Apostoł dobiegł do kresu nagrody wysokiego powołania, Kres, który musiał być osiągnięty był doskonałą doświadczoną miłością świętością podbijającą wszelaką myśl pod wolę Bożą i myśl Chrystusową (2 Kor. 10: 5). Nagroda była tą wielką ambicją, za którą Paweł ustawicznie dążył Boską naturą i współdziedzictwem z Chrystusem; i niewątpliwie dał on w swoim życiu dowody ustawicznego wzrastania w łasce. W czasie wielkich i srogich prób w proporcjach pełnych powabu i piękności. To samo jest również widocznym z charakterów tych innych Apostołów i świętych, chociaż zapiski o ich życiu nie zostały przekazane nam tak kompletnie, jak zapiski o Apostole pogan.

Lecz jest to mianowicie ważną rzeczą, abyśmy mogli zauważyć, jak nasz umiłowany brat Paweł był w stanie biegnąć tak stale w tym trudnym zawodzie. Jak on mógł tak stale panować nad pokusami i dolegliwościami, pod które był on tak jako i my poddany? Jego odpowiedź na to była: "Bracia! jąć o sobie nie rozumiem, żebym już uchwycił. Ale jedno czynię, że tego, co za mną jest, zapamiętywając (zapominając), a do tego, co przede mną jest, spiesząc, bieżę do kresu ku zakładowi" itd.

## PIĘĆ ROZWAG

Tu jest pięć rozwag, nad którymi będzie dobrze ostrożnie się zastanowić:

Pierwsze: Apostoł uczynił pokorne i trzeźwe uznanie jego duchowego stanu i mocy. Nie nadymał się z tego, że był wybranym naczyniem Pańskim, aby nosić Imię Jego przed pogany. Nie uznawał samego siebie, jako Wielkiego Apostoła, ani nie wynosił się z tego. Był dalekim od nadymania się z powodu swych duchowych zdolności, pokornie przypominając Kościołowi, że on sam może być łatwo odrzuconym, pomimo tego, że głosił Ewangelię innym, jeżeliby sam nie stał silnie w Jego całości i wzrastaniu w łasce (1 Kor. 9: 27). I gdy trzymał przed nimi Chrystusa jako Moc i Mądrość Bożą i jako wzór do ich naśladowania, on pokornie oświadczył, że on z nimi starał się naśladować wzór Chrystusa, ufając jednocześnie w zasłudze Jego ofiary na pokrycie jego własnych braków. W ten sposób był uwolniony od największej zapory duchowego rozwoju - samozadowolenia; ponieważ jeżeli ktokolwiek uważa, że już osiągnął zadowolony stan duchowy, od tej samej chwili może zacząć się początek jego duchowego chylenia się do upadku. Żadne teraźniejsze osiągnięcia nie mogą być zadowalniającymi dla szczerego naśladowcy Chrystusa, który badawczo stara się naśladować doskonałego wzoru. Jedynie gdy odwrócimy oczy nasze od Chrystusa, samozadowolenie może być wtedy wypielęgnowane, ponieważ tylko przez zapatrywanie się na wystawiony nam wzór, nasze braki są nam jawne. A jeżeli w pysze serca utracimy wzrok na braki znajdujące się w nas, to tym więcej staną się one jawnymi dla innych. Chrześcijanin powinien być tylko zadowolony z ustawicznego wzrostu w podobieństwo Chrystusowe. Podobnie jak Apostoł, niech się każdy z nas tak zastanowi, nie żeby już uchwycił, lub ażeby już był doskonałym, lecz że jeszcze znajduje się w wyścigach i czyni postęp do mety. I bez wątpienia, ponieważ uważał samego siebie, że jeszcze nie dopiął do doskonałości i że jeszcze jest poddanym słabościom, to właśnie doprowadziło Apostoła do szukania Pańskich łask i trzymało go zawsze w pokornym stanie umysłu i dawało mu także litość nad słabościami i brakami drugich. Lecz pyszni stają się zwykle wysokomyślącymi, zadowolonymi i usiłują wyjąć źdźbło z oka brata swego zapominając o bakę w ich własnym oku.

## Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 58, Maj 1932 — Wyścigi o nagrodę”. Cała liczy 16 075 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

- [Załóż bezpłatne konto](https://literaturabiblijna.pl/register)
- [Zaloguj się](https://literaturabiblijna.pl/login)

*Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.*
