---
tytul: "Teraźniejsza Prawda nr 52, 1931 — Trochę pijackich głupstw od zaćm. prawego oka | Literatura Biblijna"
opis: "Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii, 1931, nr 52. W numerze: Trochę pijackich głupstw od zaćm. prawego oka · Zaprzecza, że Bóg ma Plan ·…"
adres: https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/terazniejsza-prawda/1931-33
jezyk: pl
---

> [Strona główna](https://literaturabiblijna.pl/) › [Biblioteka](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka) › [Teraźniejsza Prawda](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/terazniejsza-prawda)

# Teraźniejsza Prawda nr 52 (1931)

Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1931 · strona 33 · pozycja 1931-33

## Spis treści

- Trochę pijackich głupstw od zaćm. prawego oka
- Zaprzecza, że Bóg ma Plan
- Uczy, że Aniołowie Duchowi żeńcy
- Błędy na owoce Królestwa
- Przekręca sen Nabuchodonozora
- Cuchnące błędy o Duchu Świętym
- Błędy o Człowieku Grzechu
- Przeciwnik Augustusów
- Obelżywy list a miła odpowiedź
- Odpowiedź na zapytanie
- Dla ogólnego zainteresowania

Maj, 1931 ................ Nr 52

## Redaktor: Paul S. L. Johnson

## TROCHĘ PIJACKICH GŁUPSTW OD ZAĆMIONEGO PRAWEGO OKA

(P. T. March, 1931)

Ten artykuł znajduje się również w TP 32'50

W PRESENT TRUTH" z Kwietnia 1930 roku podaliśmy 14-to miesięczny przegląd niektórych głupstw, pochodzących z zaćmionego prawego oka, jakie okazywały się w artykułach Strażnic J. F. Rutherforda. Od tego czasu ogłaszał on w dalszym ciągu swoje przypuszczalnie postępujące światło, które jest raczej nocną halucynacją, okazując przez to coraz więcej głupstw pijackich i coraz większe zaciemnianie się prawego oka. Nie dziwi nas to wcale, że jeszcze więcej postępuje w błąd, a można się było tego spodziewać, ponieważ Pismo Św. wyraźnie uczy, że takim miał być jego bieg, aż jego prawe oko całkiem zaćmione będzie (Zach. 11:15-17). Albowiem taki los czeka głupiego i niepożytecznego pasterza, a zataczania pijackie są charakterystyką, czyli oznaką "złego sługi" (Mat. 24:47-51), tak się wypełnia, jak też i było o nim przepowiedziane. Prawie wszystko, co pisze dla ludu Bożego jest faktycznie coraz większym dowodem, że wypełnia on rolę głupiego i niepożyteczne-go pasterza i złego sługi. Taki sposób jego postępowania doprowadzi do tego, że wielu z tych, którzy postępowali za nim, opuszczą go, a wynikiem tego będzie coraz większe usychanie jego ramienia czyli wpływu, który z czasem całkiem uschnie.

Gdyby powyższe rzeczy nie wypełniały się, mielibyśmy powód do powątpiewania, czy stosowanie Zach. 11:15-17 ; Mat. 24:47-51, do niego jest właściwem. Ten niniejszy przedmiot jest wyprowadzony z tych dwóch powyższych pism i z 2 Tym. 3:8, które odnoszą się do niego ; pierwsze i drugie Pismo odnosi się do niego jako do indywiduum, a trzecie do niego, jako głównego wodza pozaobrazowego Jambresa między ludem Bożym w Prawdzie.

Aby podać przegląd w tym artykule, musieliśmy przejrzeć Strażnice od 1 kwietnia 1930 do 15 lutego 1931. Praktycznie w każdym jego artykule prezydent Towarzystwa powtarza, że Pan nasz przyszedł do Swej Świątyni w 1918 roku i że od 1919 roku zgromadza wiernych do tej Świątyni, a niewiernych odrzuca. Nie podał on ani jednego stosownego dowodu na to, że Pan przyszedł do Swej Świątyni w 1918 roku. Równoległe dyspensacje, chronologja, Znaki Czasów i Piramida dowodzą, że Pan przyszedł w roku 1874. Gdyby Pan miał gromadzić wiernych Swoich do Świątyni, począwszy dopiero od roku 1919 przez dawanie im specjalnej nagrody, to znaczy, że nie znajdowali się tam przedtem; Pismo Św. jednak dowodzi, że znajdowali się już w Kościele od czasów Zielonych Świątek: (1 Kor. 3:16,17; 6:19; 2 Kor. 6:16; f. 2:21; 2 Tesal. 2:4; Obj. 8:4; 11:1; 15:1-6). Oprócz tego, gdyby nie byli tam zebrani przed rokiem 1919, w takim razie nikt z wybranych przed tym czasem nie mógłby należeć do Kościoła. Jak tedy lud Boży przedstawiony w siedmiu aniołach mógł wychodzić z Kościoła z siedmioma czaszami od roku 1886? Jego fałszywe "nowe poglądy" na Objawienie, które, począwszy od 4 rozdziału zastosowywa do czasu rozpoczynającego się z rokiem 1919, zmusiły go do tego, z powodu jego błędów odnoszących się do świątyni, podczas gdy wykazane wypełnienie się większości Objawienia przed rokiem 1914 dowodzą, że te jego "nowe poglądy", odnoszące się do Objawienia i Świątyni są błędne.

Prawie w każdym jego przeglądanym artykule powtarza swoją myśl, że Szatan wyzwał Boga do walki, urągał i zarzucał Bogu, że Bóg nie może wykazać takiej istoty, któraby mogła zachować wierność i czystość obyczajów pod różnego rodzaju doświadczeniami (zobacz Strażnica 1930, str. 195, par. 1, 2; str. 212, par. 9). Jednak Biblja nigdzie nie podaje takiej myśli. Lecz on stara się wyprowadzić takie myśli z Hjoba, jako domniemanego typu na człowieka przed upadkiem, po upadku i w czasie restytucji. Na to odpowiadamy: (1) że Szatan nie domagał się, aby Bóg doświadczał w Hjobie człowieka, czy dochowa swej wierności; lecz Bóg powiedział Szatanowi w odpowiedzi na jego oskarżenie, że może doświadczyć wierności Hjobowej w celu udowodnienia swego oskarżenia. (Job 1:6-12; 2:1-6).

(2) Hiob nie jest typem na koskonałą upadłą i przywróconą do doskonałości ludzkość, chociaż jak nasz Pastor powiedział, że może być użyty za ilustracje ludzkości w pewnych ograniczonych względach. Dlatego widzimy wielką różnice między organiczoną ilustracją a typem, ponieważ typ musi odpowiadać w każdem szczególe między obrazem a pozaobrazem, podczas gdy jest rzeczą niemożebną aby znaleść taką zgodność szczegółów pomiędzy pobożnym, prześladowanym i cierpiącym Hiobem, a upadłym człowiekiem, czyli, że Szatanowi nie udało się skazić Hioba, podczas gdy udało mu się skazić, mniej więcej, każdego z rodzaju ludzkiego, oprócz Jezusa; Hiob cierpiał wiernie podczas jego próby dla sprawiedliwości; lecz nie Adam ani ta część upadłej ludzkości, która otrzyma restytucję. Hiob otrzymał dwa razy tyle co utracił, czego jednak nie otrzyma Adam ani jego potomstwo; przez modlitwy Hioba ofiary jego trzech towarzyszy stają się przyjemnemi, lecz nie tak będzie z Adamem i jego potomstwem, ponieważ ofiary najgorszych jak i najlepszych z ludzkości będą przyjemnemi tylko przez ofiarę Chrystusa. Wiele jeszcze innych szczegółów możnaby podać odnośnie Hioba na pobicie myśli które przeglądamy, nie wspominając już nic o bezgranicznem nieuzasadnionem dogmatyźmie i głupstwie wielu szczegółach jego poglądu który tutaj rozbieramy. Mamy nadzieje kiedyś w przyszłości przedstawić naszym czytelnikom prawdziwe obrazowe nauki z księgi Hioba, którego pozaobraz odnosi się napewno do kapłaństwa (Jak. 5:10, 11). Myśl. jaką J. F. Rutherford podaje, że Bóg doświadcza ludzkości jako odpowiedź na szatańskie wyzwanie Boga do walki, i dlatego aby dowieść, że On może postawić ludzkość na -ziemi która zachowa swoją wierność, Bóg zajmuje się tą walką z Szatanem od przeszło 6000 lat, i to potrwa jeszcze 1000 lat dłużej; a więc taka myśl poniża Boga i degraduje Jego charakter i plan. Bóg to nie czyni, według urojonego jego podania, jako odpowiedź na szatańskie wyzwanie do walki, albowiem Bóg dla Swej powagi Majestatu nie przyjąłby coś podobnego, ale aby zademonstrować i objawić Swą chwalebną mądrość, moc, sprawiedliwość i miłość na korzyść wszystkich wolnych moralnie istot, iż jest Bogiem zdolnym wypełnić Swoje chwalebne plany — zamiary — tak z ludźmi jak i aniołami i przeprowadzać je do skutku zamierzonego na korzyść wszystkich Jego wolnych i moralnych stworzeń — Bóg wypełnia Swoje chwalebne plany — zamiary — z ludzkością i aniołami i doprowadzi je właśnie ku wypełnieniu.

W jego artykułach podawane są nauki i nawołania w celu wzbudzania bojaźni i opozycji do szatana jako, jedna z głównych pobudek chrześcianina. Faktycznie jednak ufność nasza w Bogu ma być tak wielką, że nie mamy się wcale lękać Szatana chociaż mamy być czujnemi i trzeźwemi przeciwko niemu; Oprócz tego opozycja względem Szatana nie może być więcej jak ujemną stroną życia chrześciańskiego, gdy zaś konstrukcyjna praca w badaniu, szerzeniu i praktykowaniu Słowa, należą do dodatniej i osłaniającej strony życia Chrześcijańskiego. Oprócz tego w jego artykułach przebija się hałaśliwy dogmatyzm, a to powinno przestrzedz ostrożnych Chrześcijan przed takim pisarzem. Nieudowod-nione, głupie i fałszywe twierdzenia są ciągle powtarzane dogmatycznie i z taką stanowczością jak n. p.: "bez zaprzeczenia", "bez cienia wątpliwości," i t. d., i t. d. Tak jak nasz Pastor powiedział, strzeżmy się takich nauczycieli którzy podobnemi dogmatami próbują wmówić w nas swoje teorje. Pokorny sługa Boży nigdy nie będzie się posługiwał wyżej wspomnianymi argumentami. To są znamiona papieży — wielkiego i małego — upór, nadętość, żądza władzy, zawziętość i nieugiętość dogmatyczna.

## Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 52, 1931 — Trochę pijackich głupstw od zaćm. prawego oka”. Cała liczy 19 558 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

- [Załóż bezpłatne konto](https://literaturabiblijna.pl/register)
- [Zaloguj się](https://literaturabiblijna.pl/login)

*Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.*
