Teraźniejsza Prawda nr 42 (1929)

Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1929 · strona 65 · pozycja 1929-65

Spis treści

Wrzesień, 1929 .......... Nr 42

Redaktor: Paul S. L. Johnson

PRZEGLĄD KRYTYKI BRATA STAHNA

Ten artykuł znajduje się również w TP 39'71

AŻEBYŚMY wszyscy mogli wiedzieć, kim jest brat Stahn, podamy kilka faktów dla naszych czytelników, ażeby ich właściwie przygotować do sprzeciwienia się jego krytyki. Według jego własnego twierdzenia w jego broszurce, przyszedł on do znajomości Prawdy w 1918. W owej broszurce zbija on nauki towarzystwa, nasze i innych dwuch braci, co pośli za błędami - braci Chomiaka i Zaborowskiego. Dowiedzieliśmy się także, że brat Stahn przed 1918 był poświęconym członkiem baptyskiego Kościoła. Przez pewien czas przyznawał się do przyjęcia Prawdy Epifanji, lecz później przez brata Oleszyńskiego ją odrzucił, i stał się sympatykiem P.B.I. Towarzystwa. Około trzech lat temu brat Oleszyński, który dozoruje polskimi braćmi w P.B.I. towarzystwie jego pismem "Straż," zrobił br. Stahna pielgrzymem dla polskich braci: w Francji i Polsce. Lecz gdy br.. Stahn pojechał do Francji i Polski, zakrywał się, jakoby nie należał do P.B.I., lecz że jako jednostka na własne swoje koszta przyjechał, aby dopomódz braciom, i że jest lojalnym do nauk br. Russla. Lecz gdziekolwiek przyjechał, tam przedstawiał br. Oleszyńskiego pismo "Straż," które podtrzymuje błędy P.B.I. na chronologję, odrzuca br. Russla jako "onego sługę," nie wierzy w Najwyższego Kapłana Świata w ciele, zapiera się, że Elijasz i Elizeusz w ich pokrewieństwie byli typami, jak również popiera wiele innych błędów P.B.I. Oprócz tego starał się odciągnąć braci od zborów Epifanicznych, aby z nich utworzyć zbory P.B.I. Oleszyńskiego. W innych miejscowościach zakwaszał braci w Epifanji jego błędami. Lecz zawsze zakrywał się przed polskimi braćmi w Francji i Polsce odnośnie P.B.I. Gdy dowiedział się o naszym przybyciu do Polski, starał się wszelkimi wpływami i siłami odwrócić słuchaczy od nas. Postawił nas faktycznie na równi z bratem Chomiakiem, mówiąc, że według wiele świadków, my i ostatni należymy do klasy wtórej śmierci.

Te jego postępki zmusiły nas właśnie, aby zdjąć tę maskę z niego, aby przedstawić go jawnie polskim braciom, że jest potajemnym i obłudnym wysłańcem od P.B.I. W Warszawie i Lwowie twarzą w twarz wyjawiliśmy go, jego błędy i obłudne postępki. W tych dwuch miejscowościach, manowicie w Lwowie zbiliśmy niektóre jego ataki na Prawdę Epifanji. Następujący wypadek pokazuje właśnie jego nieporządność. Mimo faktu, że konwencja w Lwowie była zarządzoną staraniem Biblijnego Domu Epifanicznego, a sala wynajęta staraniem zboru Epifanicznego w Lwowie, on sprzeciwiając się temu, mimo protestów przewodniczącego konwencji, i brata Hołowatzkiego jak również braci, pociągnął do siebie sympatyków i razem z nimi upierał się, aby on przemawiał na konwencji, wynikiem czego bracia dozwolili mu przemawiać dwa razy, przed naszem przybyciem trzeciego dnia na konwencję. To właśnie przyczyniło się z naszej strony do ostrego publicznego wykazania jego nieporządności. Do tego w naszych dwuch wykładach i w zebraniu odpowiedzi na zapytania zbiliśmy niektóre jego główne błędy, n. p. te, że nie ma kapłaństwa w obecnym czasie, że typy i inne Pisma mają tylko jedno znaczenie (zamiast więcej), że spłodzenie z Ducha i żęcie jeszcze w toku, że niema Młodocianych Świętych, że niema objawienia Lewitów, itd., itd. Podczas naszego drugiego wykładu i zebrania pytań jego nieporządność dosięgła szczytu, gdy bardzo często podczas tych zebrań, gdy daliśmy silne punkta, które zbijały jego nauki, często wstawał i chodził po sali, mówiąc głośno z jego zwolennikami, którzy dołączyli się do jego nieporządności, rozmawiając do siebie, i w grupach, podczas naszych mów. Nigdy żeśmy jeszcze nie widzieli takich nieporządnych ludzi od niego i jego zwolenników, jak w tych dwuch zebraniach. Wydawało nam się, że lada chwili spodziewaliśmy się zaburzenia; dlatego ignorując nieporządne ich zachowanie się, strofowaliśmy tylko ich więc za jego sarkastyczne śmiechy na nasze mowy. To wielce w ciągu dalszym rozjątrzyło go, a jego broszurką traktująca o naszych naukach, że są błędne, daje liczne dowody, że jeszcze znajduje się on w tym rozjątrzeniu.

Jako sympatyk P.B.I. towarzystwa przyjął jego błędy odnośnie spraw Parousji na chronologię, Daniela, Objawienie, Najwyższego "Kapłana Świata, teraźniejsze kapłaństwo, (co rzeczywiście jest zapieraniem się udziału Kościoła, w ofierze za grzech, choć o ile wiemy wyraźnie się tego nie zaparli) obrazowy charakter ostatnich pokrewnych doświadczeń Elijasza i Elizeusza, brata Russla jako sługę itd. Na większość tych punktów - o ile nam jest wiadomo, oprócz Daniela i Objawienia, towarzystwo P.B.I. właśnie przez br. Oleszyńskiego odwróciło go od nauk br. Russla. Niema on również dostatecznej wiadomości względem podanych nauk br. Russla w sześciu tomach, Cieniach Przybytku i Komentarzy, a jak jego broszurka pokazuje, jest on zupełnie ignoranckim na daną Prawdę w Strażnicach po roku 1907 (to jest po napisaniu Komentarzy), w których znajdują się wiele dodatnich Prawd i niektóre poprawki do przeszłych dawniejszych niedoskonałych wyrozumień. Jest albo ignoranckim, albo całkiem ignoruje egzystencję pewnych drugorzędnych i trzeciorzędnych tłómaczeń br. Russla, a to z powodu, że nie zna ich, a może z przyczyny jego zasady, że typ Pisma może mieć tylko jedno znaczenie. To jest właśnie błędem z jego strony w jego obecności.

Ponieważ nie jest on całkowicie spieczonym studentem w naukach br. Russla, jak również że odrzucił wiele jego nauk, dlatego też jest i dziecinnym pisarzem - tak byśmy mogli go nazwać - moglibyśmy całkowicie milczeć i nie odzywać się na jego dziecinność. Lecz z powodu, że wielu z polskich braci są nowymi w Prawdzie, dlatego muszą otrzymać ochronę przed tą zarazą w ciemności, której część jest właśnie krytyka br. Stahna na sprawy Epifanji. Będąc ignoranckim lub ignorując całkiem prawdziwe tłómaczenia br. Russla na różne ustępy i typy, trzyma się jednej tylko, dawniejszej br. Russla myśli, i zbija nią szereg późniejszych wywodów br. Russla. Ten błąd jest więc podstawą jego wielu twierdzeń, że nasze nauki sprzeciwiają się naukom br. Russla, tak też często sarkastycznie się wyraża, że "brat Johnson wie więcej od br. Russla," lub temu podobnie. Podobnie do innych mało poinformowanych błądzicieli, bierze się do takich rzeczy, których nawet aniołowie by się nie odważyli czynić. Niech więc jego zły przykład będzie przestrogą dla nas. (Jakuba 3:1).

BRATA STAHNA WIELKIE PRZEISTOCZENIA

Na wiosnę w bieżącym roku wydał on małą broszurkę o 144 stron, z których 33 stron użył przeciwko nam. W tym artykule damy więc odpowiedź na jego krytykę naszych nauk i na jego odrzucenie niektórych i wiele nauk br. Russla. W wielu punktach fałszywie przedstawia nauki br. Russla. Twierdzi (str. 59) - (na zasadzie błędnego komentarza, którego uczynił brat Woodworth na Mal. 3:3 - że odnosi się to do "wszystkich wierzących," gdy zaś paragrafy I tomu do którego komentarz się odnosi nie mówią, że odnosi się do wszystkich wierzących, lecz tylko do takich, którzy są synami, to jest do maluczkiego stadka i wielkiego grona) - że brat Russel uczy, że usprawiedliwieni wierzący są tymi Lewitami u Mal. 3:3, gdy zaś br. Russell w jego pismach zawsze twierdził, że synowie Lewiego przedstawieni u Mal. 3:3 jako srebro są Wielkie Grono. Z'. 10, 353; '11351; '12, 327. (pierwsze przeistoczenie).

Dalej (str. 60) przeistocza br. Russla jakoby uczył, że 4 klasy synów Lewiego, jak wyjaśnione w tomie VI, str. 151, 152 są akuratnie tak podzielone, jak na figurze pyramidy rysunku Planu Wieków na Wiek Tysiąclecia te cztery zbawione klasy (1) Maluczkie Stadko (2) Wielkie Grono (3) Izrael (4) Poganie; gdy zaś podzielenie dane w VI tomie jest: (1) Maluczkie Stadko (2) Starożytni Święci (3) Wielkie Grono i (4) zbawieni świata. Dlatego podzielenie różni się trojako, raz co do porządku, a dwa razy co do klas. (2-gie przeistoczenie). Przeistocza (str. 62) br. Russla jakoby on nie uczył, że Młodociani Święci będą nowemi stworzeniami, to jest że nie będą spłodzeni i narodzeni z Ducha, gdy zaś często uczył, że będą spłodzeni z Ducha z Starożytnymi Świętymi po tysiącleciu. (Z. '13, 52, 53; '11, 181; '13, 269; VI tom 186, 187; Książka pytań 151, 152, 154) - (trzecie przeistoczenie).

Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 42, 1929 — Pogląd krytyki br. Stahna”. Cała liczy 14 752 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.