Wiersz: W skrytości oblicza Pańskiego

Zion’s Watch Tower 1879–1916 — przedruki (Reprints) · 1915 · strona 5799 · pozycja R5799-340

W SKRYTOŚCI OBLICZA PAŃSKIEGO

Czyż nie cudną myśl się zda, Że nasz Ojciec ból nasz zna? Że współczuje nam, gdy cień Czai się, choć jasny lśni dzień? Czyż On nie zna w smutku pognębionych? Czyż nie widzi oczu załzawionych? O jaśniejszym jutrze nam powiada, Gdzie cień śmierci nigdy się nie skrada.

Jak dobrze, że Dobry Pasterz jest z nami, Który po drodze ciernistej miejscami, Swe owce zawsze troskliwie prowadzi. Gdy ścieżka jest stroma, On trudom zaradzi. Do pastwisk zielonych z miłością je wiedzie, Opiekę Swą dając, zawsze jest na przedzie. Strzeże je przed strachem i przed groźbą szkód I do cichych prowadzi je Wód!

Czy to nie radość, że nawet aniołowie, Strzegą nas, tak jak oka w głowie? Podtrzymując czule w czasie trudnej drogi, Nasze zmęczone i zranione nogi. Oni codziennie swobodny dostęp mają, Przed oblicze Ojca, gdzie rady zasięgają I godzinami szukają pomocy, Dla tych, co łaski pragną Jego i mocy!

Jakże błogo czujemy się z powodu tego, Że mieszkamy w skrytości oblicza Pańskiego. W cieniu Jehowy bezpiecznie żyjemy, Ufni, dopóki celu nie dojdziemy! Świadomi, że zło żadne w swej srogości, Nie skrzywdzi nas, bo Jego Dłoń Miłości, Osłoni nas, gdy przyjdą burze, Wiodąc do Jego Domu w górze!

—MARY CLEVELAND JEWELL.

— 15 listopada 1915 r. —

— 15 listopada 1915 r. —

Oryginały ZWT 1879–1916 są w domenie publicznej. Polskie przekłady i skład pochodzą z serwisu pastorrussell.pl i są tu za zgodą jego redakcji.