---
tytul: "Wiersz: Przezwyciężająca wiara — Reprints R5661-95 | Literatura Biblijna"
opis: "Wiersz: Przezwyciężająca wiara — MARY SANGSTON."
adres: https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/reprints/r5661-95
jezyk: pl
---

> [Strona główna](https://literaturabiblijna.pl/) › [Biblioteka](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka) › [Reprints](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/reprints)

# Wiersz: Przezwyciężająca wiara

Zion’s Watch Tower 1879–1916 — przedruki (Reprints) · 1915 · strona 5661 · pozycja R5661-95

## PRZEZWYCIĘŻAJĄCA WIARA

> Gdy wielka słodycz pokoju w mym sercu zagościła,

A ciemność w światłość się zmieniła,

Gdy stanąłem poprzez cud wiary

W Jego oczach bez nagany

O cóż więcej, o duszo ma, prosić byś miała;

Czyś cudu tego nie widziała?

Panie, wystarczy twa wiara usprawiedliwienia –

Wielka wiara do trosk przezwyciężenia!

> Wtem poza „drzwi” przeszedłem,

I przy „chlebie” się zatrzymałem

A przy świetle „świecznika”,

Słychać było czytanie mego Ojca rzecznika;

Więc stanąłem przyodziany w „szatę weselną”,

Gdzie płomienie czystego kadzidła miłości płoną,

Tam nadal moje serce jest w potrzebie proszenia

O wiarę do przezwyciężenia.

> A gdy promień jaśniejszego światła zaświecił,

A Boski „sługa” poprowadził,

Swą łaskawą ręką i mnie wprowadził

Na wielką „ucztę z tłustych rzeczy”,

Do czego jeszcze, me serce nienasycone?

Pragniesz zostać przywrócone?

Zaiste, dobrze jest mądrość z góry posiadać,

Ale to wiara musi nad nią panować.

> A gdy ogniste strzały zewsząd uderzą

I serce i głowę przerażą

Umocnią jedynie ofiary liny

Miłości więzami silnymi;

Gdy zaś wewnętrzne cierpienie ledwo znieść można,

Przyszedł czas koniecznego ognia,

Z łzawymi oczami o wiarę ślę westchnienia,

O tę wiarę do przezwyciężenia.

> A gdy na „zielonych pastwiskach”, kładę się

nad „wody cichymi”

By badać, modlić się i gromadzić siły,

By przyjąć zarówno dobre, jak i złe,

Jeszcze ostrzeżenie pojawia się –

Twa podróż jeszcze się nie skończyła;

Wykorzystaj czas, zbuduj wiarę,

Taką wiarę by przezwyciężyła.

> Ach, zawsze tak, więc musi być z tobą;

Getsemańska Oblubienico;

Małżonek Twój wcześniej kroczył tą drogą;

Czy miałabyś większymi względami cieszyć się?

Nie, Ojcze, nie! Niechaj twa wola dzieje się,

Nogi moje baczyć będą na ścieżki Twoje;

Lecz Ojcze drogi, usłysz modlitwy moje;

Daj wiarę, bym mógł przezwyciężyć próby swoje.

> Poprzez dolę i niedolę tak, więc idę dnia każdego,

By być wiernym dzieckiem Jego,

Opowiadając, o ciągle nowej historii jednej,

Ludzkości biednej.

Od poranka aż do zachodu słońca,

By w nich była modlitwa gorąca

O wiarę, by przezwyciężyć do końca.

> I być może dnia pewnego, wejdę

I ujrzę piękną twarz Jego;

Gdzieś w Domu Ojca mego

Ma On miejsce dla sługi swego.

A gdy u Jego stóp się skłonię

I usłyszę, jak czule do mnie powie: „Dobrze mój sługo!”

Odpowiem wtedy: Drogi Panie, przez wszystkie doświadczenia

Dawałeś mi wiarę do przezwyciężenia.

MARY SANGSTON.

*— 15 marca 1915 r. —*

*— 15 marca 1915 r. —*

*Oryginały ZWT 1879–1916 są w domenie publicznej. Polskie przekłady i skład pochodzą z serwisu pastorrussell.pl i są tu za zgodą jego redakcji.*
