„Czy możecie?”

Zion’s Watch Tower 1879–1916 — przedruki (Reprints) · 1914 · strona 5421 · pozycja R5421-84

„CZY MOŻECIE?”

„Czy możecie pić kielich, który ja mam pić? […]” – Mat. 20:22 (Przekład Toruński)

PRZYPOMINAMY sobie okoliczności, w jakich nasz Zbawiciel wypowiedział te słowa: zaledwie klika dni przed swoim ukrzyżowaniem Jezus obiecał uczniom, że zasiądą z Nim na Jego Tronie w Jego Królestwie. Byli tak pewni, że spełni się to, co Pan przepowiedział, że spierali się o stanowiska, które mogliby zająć w tym Królestwie. Matka dwóch uczniów, Jakuba i Jana podeszła do Pana i zapytała, czy jej dwaj synowie mogą zająć miejsce w Królestwie, jeden po Jego prawicy a drugi po lewicy. Jezus, zwracając się do tych dwóch uczniów, odpowiedział pytaniem: „Czy możecie pić kielich, który ja mam pić? I chrztem, którym ja jestem chrzczony, być ochrzczeni?”.

Wiemy, że chrzest Jezusa w wodzie dokonał się na początku Jego służby. Zgodnie z Boskim Planem miał On umrzeć jako Zbawiciel ludzi. I symbolicznie przedstawił tę śmierć, gdy tylko ukończył trzydzieści lat – tak szybko, jak to było możliwe zgodnie z Prawem. Przez trzy i pół roku swojej służby dokonywał tego chrztu, wydając swoją duszę na śmierć, a dopełniając go na Kalwarii. Jezus powiedział: „chrztem, którym ja jestem chrzczony” – teraz – nie chrztem, który miał nastąpić w przyszłości lub dokonał się w przeszłości.

Jednak o Kielichu mówił inaczej – „kielich, który ja mam pić”, dając do zrozumienia, że ten Kielich należy do przyszłości – nie do teraźniejszości ani do przeszłości. Powiedział swoim uczniom, że pójdzie do Jerozolimy i że tam zostanie ukrzyżowany, a trzeciego dnia zmartwychwstanie. A przy innej okazji oświadczył: „Jeśli nie będziecie jeść ciała Syna Człowieczego i pić jego krwi, nie będziecie mieć życia w sobie”. Uczniowie nie rozumieli tego, co Mistrz powiedział o swoim ukrzyżowaniu. Jezus był jednak świadomy, co się wydarzy i wiedział, że ten Kielich już jest dla Niego nalany. Dlatego ponownie do tego nawiązał, mówiąc o sobie: „Czy nie mam pić kielicha, który mi dał Ojciec?”.

SZCZEGÓLNA PRÓBA NASZEGO PANA

Słowo kielich możemy rozumieć jako symbol różnych życiowych doświadczeń – że każdy ma swój kielich, w którym się mieszają radość i smutek. Jednak Jezus użył tego słowa w innym znaczeniu. W Ogrodzie Getsemani modlił się: „Mój Ojcze, jeśli to możliwe, niech mnie ominie ten kielich. Jednak niech się stanie nie jak ja chcę, ale jak ty”. I ponownie tej samej nocy modlił się, mówiąc: „Mój Ojcze, jeśli ten kielich nie może mnie minąć, tylko abym go wypił, niech się stanie twoja wola”! Wobec swojego chrztu w śmierć nasz Pan nie okazywał żadnego wahania. Przeciwnie, od samego początku z własnej woli temu się poddawał. Modlił się o to, aby, jeśli to możliwe, została mu oszczędzona haniebna śmierć. Jednak, gdy zrozumiał, że taka jest wola Ojca wobec Niego, był gotów ją przyjąć.

Prawo nie zawierało niczego, co dawałoby podstawę do skazania naszego Pana na śmierć za bluźnierstwo przeciwko Boskiemu Prawu. A jednak właśnie bluźnierstwo było zarzutem, który Mu postawiono. Sanhedryn uznał, że jest bluźniercą,

ponieważ powiedział: „Zburzcie tę świątynię, a w trzy dni ją wzniosę”, a także dlatego, że twierdził, iż jest Synem Boga. Zatem najwyraźniej hańba i wstyd ukrzyżowania Go jako zbrodniarza, jako bluźniącemu przeciwko Ojcu, którego tak miłował, były tym, co szczególnie Mu ciążyło na sercu i od czego chciał zostać uwolniony.

Jezus wiedział, że przyszedł na świat, aby cierpieć i umrzeć. Jednak tej części swojego doświadczenia nie rozumiał w pełni. Z pewnością wiedział, że „jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak musi być wywyższony Syn Człowieczy”, gdyż na początku swojej misji powiedział o tym w rozmowie z Nikodemem. Lecz gdy zbliżało się Jego upokorzenie i poniżenie, coraz pełniej rozumiejąc, co to oznacza, poczuł ogromny lęk i z głębi serca zawołał: „Jeśli to możliwe, niech mnie ominie ten kielich”! Jednak natychmiast – potwierdzając, że to, co powiedział przy swoim poświęceniu: „Oto przychodzę, abym spełniał twoją wolę, o Boże”, nie było słowami bez treści – dodał: „Jednak niech się stanie nie jak ja chcę, ale jak ty”! – Mat. 26:39.

CZY JESTEŚMY GOTOWI DZIELIĆ JEGO HAŃBĘ?

Dlatego nasz Zbawiciel powiedział do swoich uczniów: Czy potraficie zupełnie oddać życie, choćby jego odebranie było wielką niesprawiedliwością? Czy możecie pić Kielich, który ja będę pił? Będzie się z tym wiązać hańba i upokorzenie. Czy jesteście gotowi dzielić ze Mną mój Kielich? Odpowiedzieli: „Możemy”. Byli gotowi.

Rozumiemy, że jest to ten sam Kielich, symbolizowany w Wieczerzy Pańskiej. Chleb reprezentuje ciało, a wino krew naszego Pana. Kielich w szczególności przedstawia hańbę i upokorzenie, towarzyszące Jego śmierci. Ci dwaj uczniowie powiedzieli, że są gotowi dzielić Jego Kielich – nie mieli żadnych wątpliwości. Chcieli być wierni bez względu na cenę. Zgodziliby się na każde Jego żądanie. Zapewne jeszcze nie rozumieli pełnego znaczenia słów chrzest i kielich, jednak wszyscy Jego uczniowie właśnie tego pragnęli. Gdy nadeszła Pięćdziesiątnica, przypomnieli sobie słowa Jezusa, tak jak On przepowiedział (Jana 16:4; Jana 13:19). Byli gotowi i zdecydowani. Nic ponadto nie możemy z siebie dać. Jezus ich zapewnił, że skoro są gotowi, będą mieli doświadczenia; że jeśli tutaj wytrwają w tej gotowości, cierpiąc z Nim, zasiądą z Nim na Jego tronie. Jednak o tym, jakie konkretnie miejsce każdy z nich zajmie na Tronie nie On będzie decydował, lecz Ojciec.

Odwaga i męstwo naszego drogiego Odkupiciela w podążaniu wąską drogą napełnia nas uwielbieniem. Jak silny i odważny miał charakter! Nawet nie pomyślał, aby się wycofać, całą swoją istotą był skupiony na wypełnianiu woli Ojca w Niebie – poświęceniu się dla dobra świata. Jak szlachetny Wzór został dany Apostołom! Wielkość w pokorze, zwycięstwo przez zupełne oddanie siebie!

PICIE KIELICHA PAŃSKIEGO PRZEZ KOŚCIÓŁ

Picie Kielicha Pańskiego przez Kościół symbolizuje nasz udział w cierpieniach Chrystusa w obecnym czasie. Nikt nie stanie się członkiem Ciała wielkiego Pośrednika Nowego Przymierza, jeśli nie wejdzie do niego teraz, na ściśle określonych warunkach. Zatem picie krwi jest udziałem w Kielichu. Jeśli nie będziemy pili z Jego Kielicha, nie będziemy z Nim dzielić Jego chwały. Powiedział: „Pijcie z niego wszyscy”. Wszyscy muszą pić i cały Kielich musi zostać wypity w tym Wieku.

To ogromny przywilej, że dozwolono nam dzielić cierpienia z Chrystusem, ponieważ „Jeśli cierpimy [z Nim], z nim też będziemy królować”. Będziemy uczestniczyć we wprowadzaniu Nowego Porządku i w rozdzielaniu jego błogosławieństw. Antytypem Mojżesza, który dokona pokropienia, jest Chrystus Głowa i Kościół, Jego uwielbione Ciało, o którym czytamy w Dz. Ap. 3:22 (UBG): „Mojżesz bowiem powiedział do ojców: Proroka jak ja wzbudzi wam Pan, wasz Bóg, spośród waszych braci […]” – co oznacza, że Mojżesz był Jego typem na mniejszą skalę. Ciało jest teraz wzbudzane. Najpierw został wzbudzony Jezus, potem wszyscy Apostołowie, a w końcu zostaną wzbudzeni wszyscy członkowie Jego Ciała.

Tak jak Mojżesz pokropił cały lud, tak ten antytypiczny Mojżesz, gdy już będzie kompletny, „pokropi” całą ludzkość, co będzie oznaczało jej przywrócenie do harmonii z Boskim Prawem. „Pokrapianie” ludzkości zajmie tysiąc lat. Jest zatem wielka różnica między piciem Kielicha a pokropieniem krwią. Pokropienie krwią symbolizuje usprawiedliwienie, podczas gdy picie Kielicha przez Kościół przedstawia nie tylko usprawiedliwienie, lecz także poświęcenie.

ROZPOZNANIE BOSKICH ZAMIARÓW PRZEZ NASZEGO PANA

Pamiętne słowa naszego Pana, wypowiedziane do Św. Piotra – „Czy nie mam pić kielicha, który mi dał Ojciec?” – oczywiście się odnosiły do Jego ostatnich chwil, nadzwyczaj srogich. Został znieważony przez ludzi i uznany za nieprzyjaciela Boga – za bluźniercę. Wiedział, że Jego fizyczne cierpienia będą dotkliwe, jednak to wstyd i upokorzenie były uczuciami, które potęgowały udrękę Jego doskonałego umysłu. Lecz był to Kielich, dany Mu przez Ojca, Boski zamiar wobec Niego.

Nasz Pan doświadczył wszystkiego, co było niezbędne do wypróbowania i potwierdzenia Jego wierności; było bowiem konieczne, aby wykazał swoją wierność zarówno przed aniołami, jak i ludźmi. Było to Boskim zamierzeniem jeszcze przed stworzeniem człowieka. Jezus był Barankiem, „[…], który zabity jest od założenia świata” (Obj. 13:8). Wszystko, co dotyczyło tego zabitego Baranka, zostało przewidziane przez Ojca. Aby odkupić człowieka i w ten sposób stać się wiernym i miłosiernym Arcykapłanem, Jezus musiał wypić Kielich cierpienia i śmierci, który należał się grzesznikowi. Śmierć na krzyżu musiał ponieść po to, aby odkupić Żydów.

MIŁOŚĆ I WIERNOŚĆ WYRAŻONE PRZEZ POSŁUSZEŃSTWO

Wszystkie cierpienia Jezusa były przepowiedziane w Piśmie Świętym. Wywyższenie na pustyni miedzianego węża było typem Jego ukrzyżowania. Wszystkie doświadczenia Pana były przewidziane i potrzebne. Gdy przyszedł na ziemię, aby wypełnić wolę Ojca, nie wiedział o wszystkim, co miało nadejść. Lecz nauczył się posłuszeństwa dzięki temu, co wycierpiał, wypełniając to, co zostało „napisane w Księdze”. Zupełnie się poddał woli Ojca, udowadniając w ten sposób swoją lojalność. O sobie powiedział: „Zstąpiłem bowiem z nieba nie po to, żeby czynić swoją wolę, ale wolę tego, który mnie posłał”! Gdy zbliżała się godzina dopełnienia Jego ofiary, samotny w ciemnościach Getsemani, Mistrz się modlił: „Ojcze mój, jeśli można niech mnie ten kielich minie”! Nie sądźmy, że modlił się o to, aby Go ominął Kielich śmierci; jednak rozważał, czy byłoby możliwe zaoszczędzenie Mu upokarzających doświadczeń, związanych z ukrzyżowaniem. Mimo to nie dostrzegamy u Niego narzekania ani buntu; powiedział: „Nie moja wola, lecz twoja niech się stanie!”.

SZCZEGÓLNY NADZÓR NAD NASZYM KIELICHEM

Zauważamy, że nasz umiłowany Pan wypił gorzki Kielich aż do dna i uczynił to z wdzięcznością. Pamiętajmy też,

że podał ten Kielich i nam, abyśmy wszyscy z niego pili – co nie oznacza, że wszyscy będziemy mieli dokładnie takie same doświadczenia, jak On, lecz oznacza, że wszyscy musimy pić Kielich cierpienia i śmierci w sposób, który wyznaczył sam Ojciec. Jezus był Tym Doskonałym i Ojciec postępował wobec Niego w szczególny sposób.

Nasze doświadczenia będą inne, ponieważ jesteśmy niedoskonali i nie możemy być traktowani jak istoty doskonałe. Nie powinniśmy zatem postrzegać naszego Kielicha jako zamierzonego, zaplanowanego działania, jak w przypadku Mistrza, lecz raczej jako pozwolenie Ojca na nasz udział z Jego Synem w Kielichu śmierci. Nasz Kielich jest nadzorowany przez naszego Zbawiciela, chociaż to Ojciec go napełnia; jest to bowiem Plan Ojca.

W przypadku Mistrza ten Kielich był konieczny za grzechy całego świata. W naszym przypadku nie jest on konieczny, lecz Ojcu sprawiło radość umożliwienie nam współudziału w cierpieniach i w chwale naszego Pana. Jezus uzupełnia nasze niedoskonałości i rozwija nasze charaktery, kształtując nas na własny, pełen chwały Obraz. Bez nadzoru naszego Pana nad naszym Kielichem wiele przymiotów naszego charakteru nie mogłoby się w pełni rozwinąć, stąd potrzeba takiego szczególnego nadzoru. Jednak Pan nas zapewnia, że gdy przyjdą konieczne doświadczenia, Jego łaska nam wystarczy, Jego moc uzupełni naszą słabość i wszystko będzie współdziałać dla naszego dobra.

Nigdy nie zapominajmy, że jeśli nie będziemy pić z Jego Kielicha, jeśli się nie zanurzymy w Jego śmierć, nie otrzymamy działu w Jego wspaniałym Królestwie i nigdy nie zasiądziemy z Nim na Jego Tronie. Uznajmy zatem wszystko, co ziemskie za stratę i śmieci, abyśmy mogli zdobyć tę Drogocenną Perłę. Gdy jesteśmy doświadczani i gdy cierpimy, nie lękajmy się ani nie dziwmy, gdy się znajdziemy „w ogniu próby, bo to nic nadzwyczajnego”; „Na to bowiem powołani” jesteśmy, aby teraz cierpieć z naszym umiłowanym Mistrzem, a potem być z Nim uwielbieni w wiecznym Królestwie!

„Czy możesz iść wąską i ciernistą drogą Nie mając ziemskich przyjaciół ze sobą? Czy możesz iść mężnie przez ciemność nocy, Czekając cierpliwie niebiańskiej pomocy?

Jeśli Kielich przez Pana nalany dziś pijesz I wiernie według ducha Jego Prawdy żyjesz, Jego umiłowanym jesteś i koronę osiągniesz, Uczestnikiem Jego chwały i Tronu będziesz”!

— 15 marca 1914 r. —

— 15 marca 1914 r. —

Oryginały ZWT 1879–1916 są w domenie publicznej. Polskie przekłady i skład pochodzą z serwisu pastorrussell.pl i są tu za zgodą jego redakcji.