---
tytul: "Wierność w naszym szafarstwie — Reprints R5385-23 | Literatura Biblijna"
opis: "Wierność w naszym szafarstwie — KAŻDE duże przedsiębiorstwo zatrudnia pracowników z różnych grup społecznych, co jednak nie znaczy, że firma aprobuje…"
adres: https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/reprints/r5385-23
jezyk: pl
---

> [Strona główna](https://literaturabiblijna.pl/) › [Biblioteka](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka) › [Reprints](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/reprints)

# Wierność w naszym szafarstwie

Zion’s Watch Tower 1879–1916 — przedruki (Reprints) · 1914 · strona 5385 · pozycja R5385-23

## WIERNOŚĆ W NASZYM SZAFARSTWIE

„A od szafarzy wymaga się, aby każdy z nich okazał się wierny” – 1 Kor. 4:2 (UBG).

KAŻDE duże przedsiębiorstwo zatrudnia pracowników z różnych grup społecznych, co jednak nie znaczy, że firma aprobuje postawy moralne swoich pracowników. Zatrudnia robotników zarówno o dobrym, jak i złym charakterze, ponieważ charakter nie wchodzi w zakres ich oceny jako pracowników. Lecz najbardziej odpowiedzialne stanowiska powierza się tym, u których rozpoznano dobry charakter.

Podobnie Bóg posługuje się różnymi czynnikami w wykonywaniu swojej służby. Niekiedy są one ożywione, innym razem, nieożywione (Iz. 45:1-4; Jer. 10:13). Jednak ci, których On uznaje za swoich szczególnych sług, tworzą Kościół obecnego Wieku Ewangelii – szczególną grupę sług, objętą wyjątkowymi warunkami i zobowiązaniami. Ci szczególni słudzy są także nazywani synami; to znaczy, że zostali usynowieni i mają obietnicę stania się częścią Boskiej rodziny, jeśli teraz okażą się wierni w służbie dla Boga.

Słudzy są szafarzami – było to określenie bardzo powszechne w dawnych czasach. Sługa zarządzał dobrami swojego pana jak własnymi. Mając taką swobodę, był zarazem zobowiązany do rozliczania się z pracodawcą. Pan nie powierzył mu dóbr, mówiąc: Używaj ich, jak chcesz, a ja się o nie upomnę, gdy będę ich potrzebował. Przeciwnie, szafarstwo miało być wykonywane wiernie, a późniejsza weryfikacja miała wykazać, czy rzeczywiście takie było – miała dowieść wierności bądź niewierności sługi. Wierny szafarz miał na uwadze wszystko, co leżało w interesie pana – troszczył się o to, jak o własne sprawy. Wykorzystywał wszystkie swoje zdolności w pomnażaniu talentu,

symbolizowanego przez powierzone mu pieniądze.

## PRZYPOWIEŚĆ O TALENTACH

W przypowieści o talentach Pan przedstawił człowieka, który udaje się do dalekiego kraju i powierza talenty pieczy swoich szafarzy. Powierzono im te dobra na wyjątkowych warunkach. Podobnie jest z nami. Każdemu z nas powierzono pewne talenty. W poświęceniu wszystko oddaliśmy Bogu. Oddaliśmy Panu to, co mamy i kim jesteśmy, a On przyjmuje naszą ofiarę i ustanawia nas szafarzami tych dóbr – tego, co wcześniej należało do nas. Zawiera się w tym wszystko – czas, wpływ, różne zdolności – przedsiębiorczość, uzdolnienia muzyczne, czy jakiekolwiek inne. Odkąd się poświęciliśmy, są Pańskie. Należymy do Chrystusa. On jest Głową, On jest Panem. Jednak wszystkie te talenty powierza nam jako swoim wiernym sługom, abyśmy odtąd używali ich dla Niego. I mówi „Obracajcie nimi, aż wrócę”.

Ta przypowieść odnosi się do całego Kościoła na przestrzeni obecnego Wieku. Każdy sługa powinien sumiennie wywiązywać się z obowiązków szafarza, dopóki nie zostanie z nich zwolniony. Szafarz, który wykorzystywałby swoją pozycję jedynie dla własnej chwały, nie byłby wiernym szafarzem. Wiernym szafarzem jest ten, kto pragnie używać swoich talentów, pomnażając dobro i chwałę Mistrza.

Pan przedstawił przypowieść o wiernych i niewiernych sługach, odnosząc się do swojego Drugiego Przyjścia – zanim w ogóle zajmie się poddanymi Królestwa, czyli ogólnie ludzkością. Wyjaśnił, że wezwie sług, którym powierzył talenty; obiecał im bowiem, że jeśli będą wierni w ich używaniu, ustanowi ich współwładcami w swoim Królestwie. W przypowieści ten, który otrzymał pięć talentów, podwoił je i uzyskał dziesięć. Ten, który otrzymał dwa talenty, pomnożył je do czterech. Lecz ten, który otrzymał jeden talent, tłumaczył się, że zakopał go w ziemi, ponieważ się bał jego utraty. I został uznany za niewiernego sługę.

Nie skazano go na wieczne męki, jednak odebrano mu talent. Z własnej woli został szafarzem. A skoro tak, zasłużył na karę, ponieważ nie wykorzystał tego, co jego pan mu powierzył. Talent należał do pana.

Niewierny szafarz zostanie ukarany za swoją niewierność. Lepiej byłoby w ogóle nie rozpoczynać służby dla Pana niż ją rozpocząć, a potem się wstrzymywać i zaniedbywać nadarzające się sposobności. Gdyby ten, który otrzymał pięć talentów, wstrzymał się z działaniem, jego bezczynność uczyniłaby go odpowiedzialnym. Pokazując, jak postąpił z tym, który miał jeden talent, Pan nas ostrzega. Talenty symbolizują nasze możliwości służby odpowiednio do naszych zdolności. Ten, kto miał mniej zdolności, otrzymał mniej sposobności niż ten z większymi zdolnościami.

Podobnie jest z nami. Niektórzy z nas zmagają się z różnymi ograniczeniami. Jedni mają więcej talentów, czyli zdolności, inni mniej. Nie możemy używać talentów, których nie mamy. Każdy ma być wierny w tym, co ma. Wykorzystanie wszystkich talentów wiąże się z zupełną, bezwarunkową lojalnością i oddaniem serca. Nie mówmy: Radzę sobie lepiej niż inni – jak mógłby pomyśleć człowiek mający pięć talentów, gdyby wykorzystywał zaledwie trzy lub cztery. Lecz ten, kto w pełni wykorzystuje swoje talenty, jest szczególnie miły Panu. Ci, którzy mają dwa talenty i wiernie ich używają, otrzymują takie samo uznanie jak ten, kto ma pięć talentów i wykorzystuje wszystkie pięć.

## PRZYPOWIEŚĆ O NIESPRAWIEDLIWYM SZAFARZU

Przypowieść o niesprawiedliwym szafarzu (Łuk. 16:1-9), skierowana przede wszystkim do uczniów Jezusa, zawiera tę samą naukę. Jezus opowiedział ją w obecności faryzeuszy i tych, którzy zajęli miejsce Mojżesza, jako przedstawiciele Boskiego porządku w Wieku Żydowskim. W przypowieści Pan podkreśla to, że mądry szafarz powinien się troszczyć o swoje przyszłe dobro. Jeśli dłużnik nie mógł spłacić stu procent długu, lecz był w stanie spłacić pięćdziesiąt, szafarz, kierując się własnym dobrem, zjednywał sobie na przyszłość przychylność tego człowieka, pozwalając mu zapłacić połowę. Pan pochwalił szafarza za roztropność takiego postępowania, pomimo jego dotychczasowej niewierności.

Ta przypowieść stanowi potępienie uczonych w Piśmie i faryzeuszy. Słowa naszego Pana zawierały sugestię: Wiecie, że sami nie potraficie wypełnić wymagań Boskiego Zakonu – nie jesteście w stanie zapłacić nawet połowy zobowiązania, powinniście zatem współczuć tym biednym Żydom, którzy nie potrafią przestrzegać Zakonu. Powinniście im powiedzieć: Złagodźcie nieco te wymagania – wypełniajcie połowę Zakonu, skoro nie potraficie przestrzegać go w całości. Zdołacie, chociaż w połowie? Tak? No to śmiało, przestrzegajcie połowę.

Lecz, powiedział Pan, wy nimi pogardzacie – mijając ich na ulicach, nie chcecie ich nawet „otrzeć szatami”. Wiecie, że sami nie potraficie zachować Zakonu. Jesteście w sytuacji szafarza z mojej przypowieści. Powinniście postąpić tak samo, jak on postąpił wobec dłużników swojego pana. Miał zostać zwolniony. Podobnie wasz czas dobiega końca. Gdy stracicie urząd, ludzie nie będą mieli o was dobrego zdania. Lepiej zadbajcie o swoją przyszłość. Zajęliście miejsce Mojżesza. Powiedzcie zatem swoim braciom, że chociaż nie przestrzegają Zakonu w pełni, to są całkiem dobrymi ludźmi; powinniście ich zachęcać, aby robili to, co mogą najlepszego. Powinniście im w tym pomóc.

Po przedstawieniu tej przypowieści w obecności faryzeuszy Jezus zwrócił się do swoich uczniów słowami: „Zjednujcie sobie przyjaciół pieniędzmi niesprawiedliwego świata”. Innymi słowy, zastosujcie to do siebie, zważcie, że wasze ziemskie dobra są ziemskim szafarstwem. Żyjcie w zgodzie z ludźmi, jeśli sprawiedliwość na to dozwala. Nie dochodźcie swoich praw w bezwzględny sposób. Bądźcie wspaniałomyślni w swoim postępowaniu – nie tylko w kwestiach finansowych. Zamiast wszystkich potępiać i grozić im wiecznymi mękami, powiedzcie im, że Bóg jest bardzo miłosierny. Powiedzcie im, że Bóg zapewnił Odkupiciela dla całej ludzkości. Zachęcajcie ich, aby byli odważni i robili wszystko, co w ich mocy – niech ufają, że Bóg przez Chrystusa okaże wielkie miłosierdzie i potraktuje ich łaskawie, gdy nadejdzie czas próby.

Tak nauczając ludzi, możemy się narazić na niechęć klasy uczonych w Piśmie i faryzeuszy, lecz zyskamy przychylność ludzi oraz tych, którzy żyją w harmonii z Bogiem i sprawiedliwością. I chociaż możemy być odsuwani od zaszczytnych urzędów w nominalnych systemach, wielu zwyczajnych ludzi słucha nas chętnie i życzliwie, chce nas przyjmować w swoich domach. Dlatego mamy domy na całym świecie, wszędzie tam, gdzie jest lud Boży, obdarzony słuchem i wzrokiem, zdolnymi docenić Pański porządek. Na koniec sam Pan przyjmie nas do wiecznych mieszkań. W tym sensie jesteśmy mądrymi szafarzami. Żyjemy tak, aby wykorzystywać nasz czas i siły najlepiej, jak potrafimy, wyświadczając dobro i ucząc tego innych.

## PORÓWNANIE DWÓCH PRZYPOWIEŚCI

Przypowieści o talentach i grzywnach mają wiele wspólnego, w obu występuje wielki gospodarz lub pan, rozliczający się ze swoimi sługami. W przypowieści o grzywnach pewien człowiek szlachetnego rodu udał się do odległego kraju, aby otrzymać nadanie władzy nad królestwem, po czym powrócił, aby ją sprawować. Ta opowieść nawiązuje do faktów historycznych: gdy zależny władca, jakim był król Herod, dowiedział się, że tron Rzymu objął nowy cesarz, natychmiast zabiegał o ponownie nadanie władzy. Wiedząc, że cesarz ma moc przywrócenia go na urząd, pragnął wiedzieć, czy odzyska koronę, czy też przypadnie ona komuś innemu. Zatem gdy taki zależny władca udawał się do Rzymu, robił to, aby uzyskać potwierdzenie prawa do sprawowania władzy lub nominację od nowego cesarza.

W tej ilustracji nasz Pan przedstawia siebie jako człowieka szlachetnego rodu, który został powołany na tron i udawał się do odległej krainy, do samego Nieba, aby otrzymać nadanie władzy nad swoim Królestwem. W wyznaczonym czasie miał się objawić jako wielki Mesjasz, najpierw jednak musiał otrzymać nadanie władzy, a potem powrócić i ustanowić swoje Królestwo.

W przypowieści o talentach pan, zanim odszedł, wezwał swoich sług i powierzył im swoje dobra, swój majątek. Powiedział: Ustanowię tych sług szafarzami. Jednemu dał jeden talent, drugiemu dwa, a jeszcze innemu pięć, zależnie od ich zdolności. O wszystkich pamiętał. Powróciwszy, wezwał swoich sług i rozliczył się z nimi. Ten, który otrzymał dwa talenty, przyszedł i powiedział: Panie, dałeś mi dwa talenty. Oto moje sprawozdanie. Zyskałem dwa kolejne. Ten, który otrzymał pięć talentów, powiedział: Panie, dałeś mi pięć talentów; oto zyskałem kolejne pięć! Podwoiłem kwotę i mam dziesięć!. Pan pochwalił każdego z nich „Dobrze, sługo dobry i wierny! Nad tym, co małe, byłeś wierny, wiele ci powierzę; wejdź do radości pana swego”.

Potem przyszedł sługa, który otrzymał tylko jeden talent. Chociaż go zwrócił, nie zrobił z niego żadnego użytku. Powiedział: Nie straciłem ani grosza; oto oddaję twoją własność. Pan odparł: Sługo zły i leniwy! Został ukarany, ponieważ okazał się niewierny.

## MOŻLIWOŚCI WYZNACZAJĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Pan opowiedział tę przypowieść jako ilustrację naszych obecnych doświadczeń. Talenty oznaczają możliwości. Dla przykładu: niedawno mieliśmy talent, czyli możliwość głoszenia Prawdy do 5000 osób. Ciążyła na nas odpowiedzialność. Jeśli jednak nie mamy takiej możliwości,

nie ponosimy odpowiedzialności. Rozumiemy, że właśnie to Pan miał na myśli. Jeden może mieć więcej możliwości niż inny. Ktoś może być dobrym pisarzem, inny dobrym mówcą, kolejny ma dar napominania, a jeszcze inny może mieć te trzy zdolności. Ten, kto jest dobry we wszystkich trzech, ponosi tym samym trzykrotnie większą odpowiedzialność niż ten, kto ma tylko jedną umiejętność.

W czasach biblijnych talent stanowił określoną sumę pieniędzy. Według najnowszych dostępnych danych (Am. Bib. Soc’y, 1895) talent, o którym mowa w Piśmie Świętym, był złoty lub srebrny. Wartość złotego talentu w walucie amerykańskiej wynosiła $32 689, podczas gdy srebrny talent był wart zaledwie $1563,37. Nasz Pan użył jednak talentu nie po to, aby symbolizował złoto lub srebro, lecz aby przedstawić możliwości Jego ludu wypełniania woli Boga i służby dla braci; ponieważ powiedział, że każdy, kto wyświadcza dobro jednemu z Jego najmniejszych, otrzyma błogosławieństwo.

Lekcja płynąca z przypowieści o grzywnach wydaje się nieco inna. W niej pan dał wszystkim sługom po jednej grzywnie, aby każdy zrobił, co potrafi, z tym, co otrzymał. Jeden zyskał 5 grzywien, drugi dziesięć. Trzeci nie zyskał nic. Grzywna (mina lub maneh), w przypadku złota stanowi równowartość $6537,80; a w przypadku srebra – $312,675.

## ZNACZENIE JEDNEJ GRZYWNY DLA KAŻDEGO

W zastosowaniu tej przypowieści grzywna, jak rozumiemy, przedstawia błogosławieństwo usprawiedliwienia dane każdemu dziecku Boga. Kiedy On dał nam tę grzywnę? Gdy nas przyjął jako swoich sług. Kiedy nas przyjął jako sług? Nie byliśmy sługami, gdy po raz pierwszy odwróciliśmy się od grzechu. Odwrócenie się od grzechu to za mało, aby się stać sługą. Pierwszym krokiem ku Bogu jest odwrócenie się od grzechu ku sprawiedliwości i próba zbliżenia się do Niego, ponieważ Bóg mówi: „Zbliżcie się do Mnie, a Ja zbliżę się do was”.

Taki człowiek idzie drogą do usprawiedliwienia, lecz jeszcze go nie osiągnął. W swoich przekonaniach coraz bardziej przybliża się do prawdy. Wreszcie osiąga stan, w którym mówi: „Panie, jeśli zechcesz mnie przyjąć, oddam Ci wszystko, co mam”. Ofiaruje siebie, aby się stać sługą Boga.

Człowiek nie staje się jeszcze sługą Pana, gdy odwraca się od grzechu. Nigdy nie mieliśmy prawa postępować źle, a odwracając się od grzechu i zła, nie służyliśmy Bogu. W obecnym Wieku Bóg nie ma sług poza tymi, którzy zostali spłodzeni z Ducha Świętego. Inni w pewnym sensie mogą być używani jako słudzy, Bóg bowiem może wykorzystać nawet gniew człowieka, aby Mu służył. W pewnym znaczeniu również Diabeł może być Jego sługą, gdyż niekiedy wykonuje to, co Pan pragnie urzeczywistnić. Naszym zdaniem Diabeł służył Bogu, gdy podburzył Żydów, aby ukrzyżowali Jezusa. Demony często służą Bogu, sprowadzając utrapienia na Jego lud, ponieważ utrapienia są jak obracający się kamień szlifierski, który poleruje klejnoty. Obecnie Bóg życzy sobie posługiwać się pewnymi środkami, aby wypolerować klasę swoich klejnotów.

Jednak słudzy, o których mowa w przypowieściach, to

poświęcony lud Pana; ponieważ swoimi sługami On nazywa jedynie tych, którzy osiągnęli stan zupełnego poświęcenia Bogu. Ci, którzy porzucili służbę dla grzechu i niesprawiedliwości, stali się swoimi sługami, sługami własnego „ja”, dopóki nie oddali swojego życia Panu. Wówczas powiedzieli: Nie mam innej woli, tylko Twoją. Będę Ci wiernie służył aż do śmierci. Przyjmując ich jako sług, Pan daje każdemu z nich jedną grzywnę.

Czym jest grzywna? Jest to usprawiedliwienie do życia – cenna rzecz. Teraz, po usprawiedliwieniu przez wiarę, przyjęciu przez Boga jako Jego sługę i spłodzeniu przez Ducha Świętego każdy ma możliwość czynić to, co leży w jego mocy. Taki sługa wykorzystuje wszystkie talenty, otrzymane od Pana. Wymaga się od niego najwyższej rzetelności w zarządzaniu tym, co mu powierzono jako wiernemu szafarzowi Króla królów i Pana panów.

*— 15 stycznia 1914 r. —*

*— 15 stycznia 1914 r. —*

*Oryginały ZWT 1879–1916 są w domenie publicznej. Polskie przekłady i skład pochodzą z serwisu pastorrussell.pl i są tu za zgodą jego redakcji.*
