---
tytul: "Wiersz: Nabożeństwo dla dzieci — Reprints R1986-123 | Literatura Biblijna"
opis: "Wiersz: Nabożeństwo dla dzieci — —Tekst— Róża —"
adres: https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/reprints/r1986-123
jezyk: pl
---

> [Strona główna](https://literaturabiblijna.pl/) › [Biblioteka](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka) › [Reprints](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/reprints)

# Wiersz: Nabożeństwo dla dzieci

Zion’s Watch Tower 1879–1916 — przedruki (Reprints) · 1896 · strona 1986 · pozycja R1986-123

## NABOŻEŃSTWO DLA DZIECI

—Tekst— Róża —

> Róże są dzisiaj w rozkwicie!

Przyjdźcie, dzieci, odejdźcie od swoich gier

Na chwilę posłuchać w altance,

I dowiedzieć się od każdego kwitnącego kwiatka

Złotych prawd, które będą na zawsze

Przechowywane przez bogaty skarb serca!

> W ogrodzie napotkasz nasz widok

Róż różnego kształtu i koloru,

Rozkładających teraz ich wdzięczne kwiaty,

Napełniających powietrze swym słodkim zapachem,

Od maleńkich pączków, do słodkości rozwiniętych kwiatów,

Skręcają się w pęki u naszych stóp.

> Niektóre przybrane na biało, są tu przedstawione,

I delikatne niektóre w róż przystrojone;

Niektóre jaśnieją w swej złocistej chwale;

Niektóre przybrane w purpurowy odcień wina.

Oczarowani przez ich wspaniałość i rzadką piękność,

Zrywamy trochę pączków i pięknych kwiatów.

> Część, które widzieliśmy kiedyś jako piękne i barwne

Widzimy teraz jako szybko przemijające.

W ogrodu kwitnącym wnętrzu,

Czy nie możemy zrobić pozoru śladu?

I wyczytać w tym, w ukoronowanej różą lasce,

Miłość i siłę Bożej natury?

> Tylko kilka krótkich miesięcy temu,

Róże leżały w śmierci pod ziemią;

Radosną wiosną słońce i deszcz

Wzniosły je znów ze snu do życia,

Zwycięskie, one wrosły by kwitnąć

W piękności ponad swym zimowym grobem.

> Pączki wyglądają jak dziecięce dni,

Kiedy szczęśliwe dzieci śmieją się i grają;

Znak na w pół rozkwitniętych róż wygląda na

Młodość, gdy życie jest słodkie od snów;

Młodość powoli rozszerza się w łasce i mocy

Aż, tak jak jaśniejący, w pełni rozkwitły kwiat,

Osiąga swój szczyt, a potem wiek postępuje,

I wkrótce czas życia już się kończy.

> Rosnące róże kwitnące w swój dzień,

Są wcześnie zrywane, lub znikają w starości;

Więc, wcześnie lub późno, wszystkie składają swój dech,

Pod okrutną ręką Śmierci.

Bóg, który pięknie ubiera te róże,

Czyż on nie dba o swe stworzenia?

O, tak! One powstaną z swej mizerii śmierci.

> On, dzięki którego prawu kwitną róże

W miłości przewidział wspaniały plan

Aby ocalić od śmierci swe stworzenie, człowieka:

Jego Syna dany jako okup za wszystkich; –

Cierpiał nawet śmierć, aby nasze dusze zbawić,

I powrócił do życia na wysokości ponownie

Aby dać ludziom wieczne życie.

On trzyma klucz do zamkniętych bram Śmierci;

Oczekując tylko odpowiedniego czasu.

> W całej szerokiej domenie natury,

Zawsze panuje porządek i ład;

I tak samo w wymiarze łaski:

Na każdą rzecz jest czas, jest miejsce;

Gdy, tak jak dokoła jest zmiana pór roku,

One przynoszą wiosenny czas dla duszy,

Chrystus otworzy ich cichy grób,

I zaoferuje im ponowny wzrost, by kwitli;

A potem wszyscy kochający prawo i prawdę

Będą rozkwitać w nieprzemijalnej młodości.

> Tu się zatrzymajmy. Znów zauważmy

Róże – jak ich płatki się rozkładają:

Pączki, rozkładają się z godziny na godzinę,

Przeciągle prezentując doskonały kwiat;

Powoli ich wszystkie płatki się rozłożyły;

A wtedy widzimy ich serca ze złota.

> Tak i również, rozkładają się Boskie plany łaski;

Jego układ, głęboko ukryty, żaden człowiek nie mógł odnaleźć,

Aż do czasu gdy tajemnica odpieczętowana;

Ukryte bogactwa wewnątrz odkryła.

Róże w swym słodkim nabożeństwie przemawiają,

Czyniąc to tak poważnym i głębokim, jak każda mowa.

Czyż każdy z wspaniale kwitnących kwiatów

Nie głosi mądrości i mocy

Tego, który, z swego tronu w górze,

Dogląda wszystkich swoich planów w miłości?

> MARY E. PENNOCK.

> — 1 czerwca 1896 r. —

*Oryginały ZWT 1879–1916 są w domenie publicznej. Polskie przekłady i skład pochodzą z serwisu pastorrussell.pl i są tu za zgodą jego redakcji.*
