---
tytul: "Ewangelia Marka 9 — Biblia online, pełny tekst | Literatura Biblijna"
opis: "Ewangelia Marka 9 w trzech polskich przekładach. „I mówił im: Zaprawdę powiadam wam, iż są niektórzy z tych, co tu stoją, którzy nie ukuszą śmierci, ażby…"
adres: https://literaturabiblijna.pl/biblia/marka/9
jezyk: pl
---

> [Strona główna](https://literaturabiblijna.pl/) › [Pismo Święte](https://literaturabiblijna.pl/biblia) › [Ewangelia Marka](https://literaturabiblijna.pl/biblia/marka/1)

# Ewangelia Marka 9

Ewangelia Marka, rozdział 9 — pełny tekst w przekładzie Biblii Gdańskiej (50 wersetów). W czytniku ten sam rozdział otwiera się także w Nowej Biblii Gdańskiej i w Przekładzie dosłownym, z rozbiorem wyrazów hebrajskich i greckich pod każdym wersetem.

## Ewangelia Marka 9 — Biblia Gdańska

**1** I mówił im: Zaprawdę powiadam wam, iż są niektórzy z tych, co tu stoją, którzy nie ukuszą śmierci, ażby ujrzeli, że królestwo Boże przyszło w mocy.

**2** A po sześciu dniach wziął z sobą Jezus Piotra, Jakóba i Jana, i wiódł je na górę wysoką same osobno, i przemienił się przed nimi.

**3** A szaty jego stały się lśniące, i bardzo białe jako śnieg, jak ich blecharz na ziemi nie może wybielić.

**4** I ujrzeli Elijasza z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem.

**5** A odpowiadając Piotr, rzekł Jezusowi: Mistrzu! dobrze nam tu być; przetoż uczynimy tu trzy namioty, tobie jeden, Mojżeszowi jeden, i Elijaszowi jeden.

**6** Albowiem nie wiedział, co by mówił; bo przestraszeni byli.

**7** I stał się obłok, który je zacienił, a przyszedł głos z obłoku mówiący: Ten jest Syn mój miły, tegoż słuchajcie.

**8** A wnet obejrzawszy się, nikogo więcej nie widzieli, tylko Jezusa samego z sobą.

**9** A gdy oni zstępowali z góry, przykazał im, aby tego nikomu nie powiadali, co widzieli, aż kiedy by Syn człowieczy zmartwychwstał.

**10** A tak oni zatrzymali tę rzecz u siebie, pytając się między sobą, co by to było zmartwychwstać.

**11** I pytali go, mówiąc: Cóż tedy nauczeni w Piśmie powiadają, że Elijasz pierwej przyjść ma?

**12** A on odpowiadając, rzekł im: Elijaszci przyszedłszy pierwej, naprawi wszystko, a jako napisano o Synu człowieczym, że musi wiele ucierpieć, a za nic poczytanym być.

**13** Aleć wam powiadam, że i Elijasz przyszedł, i uczynili mu cokolwiek chcieli, jako o nim napisano.

**14** A przyszedłszy do uczniów, ujrzał lud wielki około nich, i nauczone w Piśmie spór mające z nimi.

**15** A wnetże lud wszystek ujrzawszy go, polękali się, i zbieżawszy się, przywitali go.

**16** I pytał nauczonych w Piśmie: O cóż spór macie między sobą?

**17** A odpowiadając jeden z onego ludu, rzekł: Nauczycielu! przywiodłem do ciebie syna mego, który ma ducha niemego.

**18** Ten gdziekolwiek go popadnie, rozdziera go, a on się ślini, i zgrzyta zębami swemi i schnie; i mówiłem uczniom twoim, aby go wygnali; ale nie mogli.

**19** Lecz on odpowiadając mu, rzekł: O rodzaju niewierny! dokądże z wami będę? i dokądże was cierpieć będę? przywiedźcie go do mnie.

**20** I przywiedli go do niego; a skoro go ujrzał, zaraz go duch rozdarł, a on upadłszy na ziemię, przewracał się, śliniąc się.

**21** Zatem spytał Jezus ojca jego: Jakoż mu się to dawno przydało? A on powiedział: Z dzieciństwa.

**22** I często go miotał w ogień i w wodę, żeby go stracił, ale możeszli co, ratuj nas, użaliwszy się nad nami.

**23** Ale mu Jezus rzekł: Jeźli możesz temu wierzyć? Wszystko jest możno wierzącemu.

**24** A zarazem zawoławszy ojciec onego młodzieńca, ze łzami rzekł: Wierzę, Panie! ty ratuj niedowiarstwa mego.

**25** A widząc Jezus, iż się lud zbiegał, zgromił onego ducha nieczystego, mówiąc mu: Duchu niemy i głuchy! ja tobie rozkazuję, wynijdź z niego, a nie wchodź więcej w niego.

**26** Zawoławszy tedy bardzo, rozdarłszy go, wyszedł; i stał się on człowiek jako umarły, tak że ich wiele mówiło, iż umarł.

**27** Ale Jezus ująwszy go za rękę, podniósł go; i wstał.

**28** A gdy wszedł w dom, pytali go osobno uczniowie jego: Czemużeśmy go wygnać nie mogli?

**29** A on im rzekł: Ten rodzaj dyjabłów inaczej wynijść nie może, tylko przez modlitwę i przez post.

**30** A stamtąd wyszedłszy, szli z sobą przez Galileję; ale nie chciał, aby kto o tem wiedział.

**31** Albowiem uczył ucznie swoje, i mówił im: Syn człowieczy będzie wydany w ręce ludzkie, i zabiją go; ale gdy będzie zabity, dnia trzeciego zmartwychwstanie.

**32** Lecz oni tej rzeczy nie rozumieli; wszakże bali się go spytać.

**33** Zatem przyszedł do Kapernaum, a będąc w domu, pytał ich: O czemżeście w drodze między sobą rozmawiali?

**34** Lecz oni milczeli; albowiem rozmawiali między sobą w drodze, kto by z nich był większy.

**35** A usiadłszy, zawołał dwunastu i mówił im: Jeźli kto chce być pierwszym, niech będzie ze wszystkich ostatnim, i sługą wszystkich.

**36** A wziąwszy dzieciątko, postawił je w pośrodku nich, a wziąwszy je na ręce, rzekł im:

**37** Kto by jedno z takich dziateczek przyjął w imieniu mojem, mnie przyjmuje; a kto by mnie przyjął, nie mnie przyjmuje, ale onego, który mię posłał.

**38** Tedy mu odpowiedział Jan, mówiąc: Nauczycielu! widzieliśmy niektórego w imieniu twojem dyjabły wyganiającego, który nie chodzi za nami, i zabranialiśmy mu, przeto że nie chodzi za nami.

**39** Ale Jezus rzekł: Nie zabraniajcie mu; albowiem nikt nie jest, co by czynił cuda w imieniu mojem, aby mógł snadnie mówić źle o mnie.

**40** Bo kto nie jest przeciwko nam, za nami jest.

**41** Albowiem kto by was napoił kubkiem wody w imieniu mojem, dlatego iż jesteście Chrystusowi, zaprawdę powiadam wam, nie straci zapłaty swojej.

**42** A kto by zgorszył jednego z tych małych, którzy w mię wierzą, daleko by mu lepiej było, aby był zawieszony kamień młyński u szyi jego, i w morze był wrzucony.

**43** A jeźliby cię gorszyła ręka twoja, odetnij ją; bo lepiej jest tobie ułomnym wnijść do żywota, niżeli dwie ręce mając, iść do piekła w on ogień nieugaszony,

**44** Gdzie robak ich nie umiera, a ogień nie gaśnie.

**45** A jeźliby cię noga twoja gorszyła, odetnij ją; bo lepiej tobie chromym wnijść do żywota, niżeli dwie nogi mając, być wrzuconym do piekła, w ogień nieugaszony,

**46** Gdzie robak ich nie umiera, a ogień nie gaśnie.

**47** A jeźliby cię oko twoje gorszyło, wyłup je; bo lepiej tobie jednookim wnijść do królestwa Bożego, niżeli dwoje oczu mając, wrzuconym być do ognia piekielnego.

**48** Gdzie robak ich nie umiera, a ogień nie gaśnie.

**49** Albowiem każdy człowiek ogniem osolony będzie, i każda ofiara solą osolona będzie.

**50** Dobrać jest sól; ale jeźli się sól niesłoną stanie, czemże ją osolicie? Miejcież sól sami w sobie, a miejcie pokój między sobą.

## Wszystkie rozdziały: Ewangelia Marka

- [Mar. 1](https://literaturabiblijna.pl/biblia/marka/1)
- [Mar. 2](https://literaturabiblijna.pl/biblia/marka/2)
- [Mar. 3](https://literaturabiblijna.pl/biblia/marka/3)
- [Mar. 4](https://literaturabiblijna.pl/biblia/marka/4)
- [Mar. 5](https://literaturabiblijna.pl/biblia/marka/5)
- [Mar. 6](https://literaturabiblijna.pl/biblia/marka/6)
- [Mar. 7](https://literaturabiblijna.pl/biblia/marka/7)
- [Mar. 8](https://literaturabiblijna.pl/biblia/marka/8)
- [Mar. 9](https://literaturabiblijna.pl/biblia/marka/9)
- [Mar. 10](https://literaturabiblijna.pl/biblia/marka/10)
- [Mar. 11](https://literaturabiblijna.pl/biblia/marka/11)
- [Mar. 12](https://literaturabiblijna.pl/biblia/marka/12)
- [Mar. 13](https://literaturabiblijna.pl/biblia/marka/13)
- [Mar. 14](https://literaturabiblijna.pl/biblia/marka/14)
- [Mar. 15](https://literaturabiblijna.pl/biblia/marka/15)
- [Mar. 16](https://literaturabiblijna.pl/biblia/marka/16)

[← Ewangelia Marka 8](https://literaturabiblijna.pl/biblia/marka/8) · [Spis ksiąg](https://literaturabiblijna.pl/biblia) · [Ewangelia Marka 10 →](https://literaturabiblijna.pl/biblia/marka/10)

*Biblia Gdańska (1632) — tekst w domenie publicznej.*
