Wytrwaj jakbyś oglądał Niewidzialnego

Wytrwaj, jakbyś na Tego patrzył,
Który niewidzialny rozwiązuje spraw moc.
Najprostszą ci drogę potrafi wyznaczyć
I w dzień zamienić najciemniejszą noc.
Choć wicher i burza twe ściany przenika,
Choć błyskawice straszą i grzmot się rozlega
W Nim niezmiennie mamy przewodnika,
Więc coraz mocniej na Jezusie polegaj.

Wytrwaj w Nim! On zawieść nie może!
Biegnij naprzód! Cel jest już blisko!
Z Nim góry zdobędziesz i wichry przemożesz.
Odwagi – głowy nie opuszczaj nisko!
Bóg w górze się uśmiecha z łagodnością.
I choć burza nie ucisza wichru wycia,
Nadal błyszczy słońce, które zwie się Miłością,
Jasno oświecając ciemną scenę życia.

Wytrwaj! Chociaż tylekroć noga
Ci się powinęła – nie rób smutnej miny,
Nie lękaj się – upał to, czy zima sroga;
Nie bój się gróźb ni ludzkiej kpiny,
Biegnij cierpliwie naprzód, rok po roku,
A obrazu zwycięstwa niech słabość nie zmąca.
Ten tylko upada, kto zwalnia kroku,
Czyja gorliwość nie jest zimna ani gorąca.

Wytrwaj, choć niezrozumiany często,
Nie na próżno ofiarę składasz Zbawcy swemu,
Radość wieczna z bólu czerpie swe męstwo,
A wszystkie rzeczy pomogą ci ku dobremu.
Wśród najciemniejszej nawet głuszy,
Ptak potrafi śpiewać hymn miłości,
Piękności róży żaden cierń nie zagłuszy,
A Getsemane jest źródłem wiecznej radości.

Wytrwaj więc, jakbyś oglądał własnymi oczami
Tego, który niewidzialny, który mieszka w niebie,
Który obcując z cherubinami i serafinami,
Wyśle zastępy niebieskie, aby walczyły za ciebie.
Odrzuć strach, biegnij i osiągnij cel!
Ciesz się Jego łaski niezawodnością,
A zwycięstwa dowiedzie nowej szaty biel
I życie wieczne wieść będziesz z radością.