Wystarczająca łaska

Dźwigaj tylko ciężar dnia dzisiejszego.
Niechaj jutro swe własne brzemię poniesie.
Jeśli widzisz piękno nieba porannego,
Po co martwić się, co ci noc przyniesie.

A jeśli niebo ciemne, jak wzburzone morze,
Okryj się mocno swym płaszczem, peleryną,
Mimo iż burza trwa, a nawet się wzmoże,
Wiedz, że Bóg mocniejszy niż burze, które miną.

Niezachwiana wiara, nadzieja nieugięta
Ufnie wszelkim trudom stawią swoje czoło.
Krok za krokiem podróż podjęta
Przybliża nas do kraju, gdzie spokój wokoło.

Mistrz nasz dla oczu niewidzialny,
Przy boku naszym wciąż się trudzi,
Daje nam pomoc maksymalną,
W nocy nam służąc i w dzień długi.

Ni żal, ni ból, ani żaden smutek
Nie umknie uwadze Pana naszego.
I dziś, i jutro, zawsze opieki Jego skutek,
To łaska wystarczająca tym, którzy są Jego.

Zatem dźwigaj brzemię z wielką radością
I chętnie nieś swój codzienny krzyż.
Nie licz żadnych obecnych strat, lecz z ufnością
Otrzyj łzy i oczy swe podnieś wzwyż.