Świat się postarzał

Świat się postarzał, jest taki sędziwy,
Lecz to nie lata głowę mu chylą.
W jego sercu smutek przeraźliwy,
Że w okowach śmierci ludzi wciąż tylu.
W pieśń jego smutne wkradły się tony,
Rosą i łzami jego niwy zraszane.
Jak długo jeszcze, wzdycha umęczony,
Nim wszystko nowym się stanie.

Lecz słońce do niego jasno się uśmiecha,
A niebo darów udzieli w łaskawości.
Lepszym będzie ten świat, jakaż to pociecha,
Gdy sprawiedliwość na nim na zawsze zagości.
O, szczęśliwy świecie! O, czasy święte!
Gdy zniknie walka, zło i wszelkie oznaki znoju,
A wszystkie niebios dzwony niepojęte
Wydzwaniać będą wspaniałe melodie pokoju.

Na tej nowej ziemi miejsca już nie będzie
Na to, co powoduje ruinę świata tego.
Grzech już jej nie splami i nie posiądzie,
Gdyż nie będzie tam więcej zła żadnego.
O, smutni! Uciszcie swe wzdychanie.
Dzień obietnicy już świta i was nie minie,
Bowiem Ten, który zasiada na tronie,
Mówi: Oto wszystko nowym czynię.

Opłakujemy zmarłych, lecz oni będą wzbudzeni
I każdy odnajdzie swojego bliskiego.
Serca mogłyby pęknąć, gdyby nie zapewnienie,
Gdybyśmy nie znali obietnic Słowa Świętego.
Cieszcie serca, wznieście w górę zamglone oczy,
Radujcie się Bożą obietnicą, łukiem tęczowym,
Cieszcie się słysząc ten wspaniały głos proroczy:
Oto wszystko czynię nowym.