Słodki dzień odpoczynku

Wiem, że dnia pewnego Pan przyjdzie
I do domu mego skromnego wejdzie,
Jego obecność rozjaśni nam życie,
Jak kwiat piękny, jak róża w rozkwicie.

Głos Pański muzyką rozbrzmiewa w uszach,
Do opuszczenia myśl złą i strach zmusza.
Do piersi swojej Pan tulić mnie będzie,
Z Nim pokój błogi dla mnie nadejdzie.

Wiem, Panie, że dnia tego mowa
Twa miła będzie i słodkie usłyszę słowa:
Dosyć, do domu chodź, dziecię moje,
Pójdź, bo skończone już dzieło twoje.

Wstanę i pójdę z Tobą, dobry Boże,
Przez kryształowe, piękne morze.
Do brzegów dojdziemy tej szczęśliwości,
W której zamieszkam w wielkiej radości.