Odwagi! Poranek świta!

Chociaż noc będzie ciemna, posępniejąca,
Choć droga będzie długa i męcząca,
Dzień przyniesie ci światłość i pocieszenie,
Wznieś głowę, dziecię, bliskie już świtanie.

Chociaż oczy twe łzami się wypełniają,
Spraw, niechaj pośród nocnych godzin czuwają.
Bóg wkrótce otrze wszystkie łzy i przemieni
Ciemność twą w światłość, noc w dzień jasny zmieni.

Chociaż duch twój słaby i omdlewający
W czasie tych godzin tak wolno mijających,
Poranek posili cię ucztą wspaniałą,
Z honorami zasiądziesz tam i chwałą.