Nasz niebiański dom

Dla małych dzieci dom to ukochane miejsce, gdzie jest matka,
Gdzie każda rana znajdzie kojący pocałunek miłości,
A maleńkie łkające serduszko znajdzie ukojenie na matczynej piersi.
W późniejszych latach to drogie słowo dom budzi w nas ciepłe myśli
O kochającej żonie, mężu, szczęśliwych dzieciach, o spokoju i odpoczynku,
O słodkim schronieniu, gdzie zewnętrzne troski i smutki nie mogą wejść.
A gdy słońce życia skłania się ku zachodowi, myśląc o domu marzymy
O błogosławionym miejscu spotkań, gdzie często w ciągu roku
Nasze dzieci i ich dzieci przybywają z bogactwem wdzięcznej miłości,
Która sprawia, że serce zapomina o cierpieniu i trudzie minionych lat.

Dla Chrześcijanina, mimo że ziemskie miłości są mu bliskie i drogie,
Myśl o domu łączy się z niebiańskim miejscem, gdzie jest Bóg,
Chrystus i wszyscy święci aniołowie, gdzie nie ma smutku,
Gdzie nikt za nikim nie będzie tęsknić,
Gdzie będziemy Go kochać, służyć Mu doskonale i spotykać się znowu,
Nigdy nie rozstając się z pielgrzymami wąskiej ścieżki,
Gdzie zasiądziemy z Chrystusem na Jego tronie i błogosławić będziemy pokojem
I radością wszelkie stworzenie, wzdychające teraz w bólu i we łzach!

Z każdym mijającym rokiem ten złoty łańcuch wydłuża się i przyciąga nas
Bliżej do naszego niebiańskiego domu. Jeden po drugim kapłani
W milczeniu przechodzą poza zasłonę – każdy jako dodane, kolejne ogniwo.
Lecz aby zyskać wstęp do tego błogiego mieszkania, czyż nie mamy
Policzyć doczesnych rzeczy za śmieci i lekce sobie ważyć
Wszystko to, co mogłoby przykuć uczucia naszych serc do tej ziemi?
Bo gdzie jest nasz skarb, tam też nasze serce!