11 – Nasz Mistrz

Nie baśń to stara ani mit dawny,
Nie bardów sen ani wizja proroków,
Nie fakt wywiedziony przez mędrców sprawnych
Z lat niepamięci, przeszłości mroków.

Jest On pomocą słodką i czułą,
Nie mniej obecną niż dawniej, realną.
Wiara ma nadal swą Górę Oliwną,
A Galileę miłość ofiarna.

Cudowna moc Jego zbawiennej szaty
Przy naszych bywa łożach boleści.
Pana się dotknąć staramy zatem,
By znowu być bliżej doskonałości.

O, drogi Zbawco nas wszystkich, Panie!
Boży Chrystusie błogosławiony.
Twój wpływ nam znany, Twoje słyszymy wołanie,
Twój wzór jest dla nas niezastąpiony.

Choć słuch nasz słaby i wzrok nas myli,
Choć każdy Cię chwali tak, jak jest w stanie,
Choćbyśmy dobrze lub źle widzieli,
Tyś Światłem, Prawdą i Drogą, Panie.

Nasz Przyjacielu, Mistrzu i Bracie,
Jak mamy Ci służyć, Panie na niebie?
Nie w nazwie, formie się kochasz ni szacie.
My naśladować winniśmy Ciebie!

Ty posłuszeństwa chcesz, nie ofiary,
Czyny zaś głośniej mówią niż słowa.
W prostej ufności są nasze filary,
Które stracono przy czczych rozmowach.