Mój piękny sekret

Poznałem piękny sekret.
Nie wiem jak ani gdzie, Lecz wiem, że słodki i że cenny,
Że prawdziwy jest i cieszy mnie.
Bóg go daje tylko tym,
Którzy pragną uczyć się.
A odkąd go poznałem
Życie me trudnym się stało,
Wśród muzyki na drodze życia
Coś zawsze mi krzyczało,
Jakiś ukryty obcy ton,
Który tę słodką niszczył całość.

Lecz harfę mego życia podniósł
Ten, który moc znał jej strun,
Bo harfę ową stworzył,
I dobył z niej niezwykły ton,
Gdy rękę doń przyłożył.
Zmieniła się muzyka, bo zagrał On.

Nie było w niej fałszu ni wahania,
Nie było płaczu, walk szerokich.
Zdała się muzyka być zmieszana
Z pieśnią radosną niebios wysokich,
Bowiem przebita ręka Pana
Miłości dobyła tonów głębokich.

Niech muzyka serca twego
Pod ręką Mistrza uwolni się.
Niechaj wyszepcze swój sekret tobie,
Tak jak powierzył go kiedyś mnie:
Miłość moja, jaką do ciebie mam,
Jest wszystkim, co dla mnie liczy się.