Kiedyś zrozumiemy

Nie dziś, być może, lecz w przyszłości
W tym kraju lepszym, gdy będziemy,
Dlaczego smutek w życiu gościł,
Na pewno kiedyś zrozumiemy.

Nici schwycimy pozrywane,
Skończymy to, co tu zaczęte,
Wykładnie z niebios będą dane,
Wszystko poznamy, co niepojęte.

Dlaczego chmury, zamiast słońca,
Wciąż plany nasze cieniem kryły?
Dlaczego pieśni trzeba słuchać końca,
Chociaż dopiero się zaczęły?

Dlaczego ciągle się wymyka
To, czego bardzo wciąż pragniemy?
Dlaczego marzeń nam ubywa?
Pewnego dnia to zrozumiemy.

Bóg drogę zna i klucze trzyma,
Prowadzi dłońmi niemylnymi,
Gdzie płacz nie gości, smutku nie ma,
Gdzie sprawy staną się jasnymi.

Bogu ufajmy dnia każdego,
Nie bójmy się, gdyż On jest blisko.
Choć ciemno, chwalmy tylko Jego,
Kiedyś zrozumieć da nam wszystko.