Granitowy mur

Stanąłem przed granitowym murem,
Nagiąć ni zburzyć się go nie dało,
Próbowałem więc obejść wokoło,
Lecz nie miał końca, tak mi się zdawało.

Podjąłem ciężką próbę wspinaczki,
Lecz zbyt ostre były jego boki.
Spróbowałem zatem się podkopać,
Fundament był jednak zbyt głęboki.

Problem mój wtedy zaniosłem Panu
I Jego pieczy powierzyłem.
Wierzcie mi, muru już tam nie było,
Gdy znowu w to miejsce wróciłem.