Galilejskie czy Martwe Morze?

Życie ozdobą Morza Galilejskiego,
Brzuch ryb pełen i brzegi zielone.
A na południu basen leży Morza Słonego,
Wymarłe morze: ryb i życia pozbawione.

Dlaczego jednemu śmierć, drugiemu życie pisane,
Choć wody obu biorą początek z Jordanu?
Natury to prawo – co wzięte, musi być oddane,
Za każdy wzięty oddech, oddech oddajemy Panu.

Morze Martwe dużo więcej wody pobiera,
Lecz w samolubstwie swym ujścia nie wytworzyło.
Galilejskie Morze darmo swe bogactwa rozdziela,
I dobrodziejstwem swej żywotności ludzkość obdarzyło.

Czy Martwym jestem, czy Galilejskim Morzem?
Więcej dobra dostarcza dawanie niż branie.
Jeśli słów mój i mnie na zawsze nie odłożę,
Nie darem me życie będzie, lecz samooszukaniem.