Burzysz czy budujesz?

Patrzyłem, jak w miasteczku dom rozbierano.
Ekipę silnych mężczyzn na miejsce zebrano.
Z wesołym okrzykiem grupa do pracy się wzięła,
Ściągnięto belkę i cała ściana runęła.

Spytałem nadzorcę: Czy zręczność tych ludzi
Pozwoli im także przy budowie się trudzić?
Odpowiedź padła: Na to bym nie liczył.
Mnie potrzebni byli zwykli robotnicy,
Którzy potrafią zburzyć w dzień lub dwa
Dom, którego budowa całe lata trwa.

Idąc dalej mą drogą, sam siebie spytałem:
Jaką rolę ja w sztuce życia grałem?
Czy by kształtować życie dobrze opracowałem plany?
Czy jak umiem najlepiej wykorzystuję czas otrzymany?
Czy też jestem burzycielem, który chodząc po mieście,
Z radością wypatruje, co by tu zburzyć jeszcze?