17 sierpnia

Ducha nie zagaszajcie – 1 Tes. 5:19.

Duch Pana wśród Jego ludu przyrównany jest do „płomienia świętej miłości” do Pana i wszystkich związanych z Jego sprawą. Płomień ten rozpalany jest przez Boskie poselstwo indywidualnie w każdej jednostce, gdy otrzymuje ona Ducha Świętego, a zbiorowo dotyczy Kościoła, pozostającego pod kierownictwem tego Ducha. Proporcjonalnie do tego, jak Kościół wzrasta w wiedzy, miłości i społeczności z Panem, ten „płomień świętej miłości” czyni go światłem na świecie, miastem na wzgórzu, którego nie można ukryć. (R 3135)

Z tekstu tego oczywiste jest, że Duch nie jest Jehową; gdyby bowiem Nim był, takie napomnienie byłoby zarówno niepotrzebne, jak i absurdalne. Jak niedorzeczne i niepotrzebne byłoby napominanie nas, by nie unicestwiać wszechmocnego, samoegzystującego Boga! Gdy Duch rozumiany jest jako Boskie usposobienie w nas, napomnienie to jest zarówno mądre, jak i konieczne. Tak jak można zgasić światło świecy, tak Duch, święte światło, może być gaszony przez grzech, błąd, samolubstwo i światowość, jeśli zdobędą one nad nami panowanie. W przeciwieństwie do świecy, którą można ponownie zapalić, raz zgaszony Duch nie może być ponownie rozpalony. Dlatego z wszelką pilnością starajmy się nie gasić tego bezcennego światła, w przeciwnym bowiem razie pozostaniemy w wiecznej ciemności. Jak wielka byłaby ta ciemność!

Równoległe cytaty: Rzym. 8:1-16; 1 Kor. 2:10-16; Iz. 11:2,3; Jana 7:39; 1:12,13; Gal. 5:22,23; Efez. 1:17,18; 1 Jana 4:1,6; 2 Tym. 1:7; Efez. 4:30; Iz. 7:13; 63:10.

Pieśni: 90, 267, 95, 125, 196, 1, 249.
Wiersze brzasku: (78) Przepełniony Chrystusem.
Lektura uzupełniająca w Strażnicy: R 5129.

Pytania: Czy w tym tygodniu powiększałem(am) czy zagaszałem(am) ducha? Jak? Co mi w tym pomagało lub przeszkadzało?

<<wczoraj jutro>>