13 sierpnia

Jesteśmy ambasadorami Chrystusa – 2 Kor. 5:20.

Jakiej godności dodałoby to naszemu charakterowi, gdybyśmy jako chrześcijanie zawsze o tym pamiętali! Jaką przekształcającą siłą by to było; jaką pomocą dla nowej natury w jej walce z niskimi i upadłymi skłonnościami starej natury, której się obecnie wyrzekliśmy i uznaliśmy za martwą! „Nasza ojczyzna jest w niebie”, mówi Apostoł. Chociaż wciąż żyjemy na tym świecie, nie jesteśmy z niego, lecz przenieśliśmy nasze poddanie i obywatelstwo do Królestwa. Jako obywatele Królestwa, chociaż wciąż żyjący na tym świecie, wśród obcych i cudzoziemców, jako przedstawiciele i ambasadorzy powinniśmy obecnie odczuwać zarówno godność, jak i zaszczyt tego stanowiska oraz wagę odpowiedzialności, a także zawsze pamiętać słowa Apostoła: „A wszystko cokolwiek czynicie w słowie lub uczynku, wszystko czyńcie w imieniu Pana Jezusa”. (R 3329)
* * *
Bóg jest prawowitym Królem ziemi, chociaż Jego berło na skutek uzurpacji znalazło się obecnie w rękach szatana. Bóg wybiera Swoich wiernych, by byli Jego ambasadorami, działającymi jako rzecznicy Chrystusa. Jako tacy, domagamy się od szatana uwolnienia ludu Bożego, obecnego i przyszłego, a także przygotowujemy się do jego uwolnienia. Ponadto ogłaszamy drugim przeniesienie Królestwa spod władzy szatana pod panowanie Chrystusa. Urząd ten jest wielkim zaszczytem i wymaga od nas, byśmy postępowali z takim taktem, szlachetnością i wdziękiem, jakie są stosowne dla takiego urzędu, a w ten sposób polecali naszą sprawę wszystkim prawidłowo myślącym ludziom. Jeśli ziemscy ambasadorowie postępują tak, by przynieść zaszczyt swoim krajom, tym bardziej powinniśmy tak postępować my.

Równoległe cytaty: Ijoba 33:23; Mal. 2:6,7; 2 Kor. 3:6,9; 6:1; Efez. 6:20; 1 Sam. 2:35; 12:8; Ezdr. 7:10; Iz. 52:1-12; Jer. 20:9; Ezech. 34; Mat. 10:16-24; 20:25-28; 23:8-11; Jana 10:1-15; Dz. 20:22-24; Rzym. 2:21-23; 1 Kor. 2:2.

Pieśni: 116, 70, 164, 210, 260, 272, 275.
Wiersze brzasku: (67) Amen.
Lektura uzupełniająca w Strażnicy: R 3329.

Pytania: Czy w tym tygodniu byłem(am) ambasadorem Chrystusa? Jak? Dlaczego? W jakich okolicznościach? Co mi w tym pomagało lub przeszkadzało? Jakie były wyniki?

<<wczoraj jutro>>