2 listopada

Manna

      Pan jest; co dobrego w oczach jego, niech czyni – 1 Sam. 3:18.

      Nie wiemy, co służy naszemu najwyższemu dobru. Czasami rzeczy, których pragniemy i o które zabiegamy, uznając je za dobre, w rzeczywistości mogą być dla nas niekorzystne. Błogosławieni są ci, którzy wiarą potrafią przeniknąć mrok każdej próby, trudności i braku zrozumienia – świadomi, że „zna Pan tych, którzy są jego” i że sprawia, by wszystkie rzeczy działały wspólnie dla ich dobra. Mamy cierpliwie czekać na Pana i cierpliwie przyjmować te doświadczenia, jakie Jego opatrzność dla nas przewidziała, nie kwestionując mądrości, miłości ani mocy Tego, z kim mamy do czynienia. (R 2806, 2887)

      Chrześcijanin powinien dostrzegać opatrzność Pana we wszystkich swoich sprawach, bez względu na to, czy przynosi pomyślne czy niepomyślne wydarzenia, nagrody czy kary. W każdym wypadku wola Pana powinna być z całego serca przyjęta. Będzie to trudne w niepomyślnych doświadczeniach, szczególnie jeśli stanowią one kary. Wtedy jednak tym bardziej istnieje potrzeba uległości, ponieważ jej brak prowadzi do całkowitej samowoli, która musi zakończyć się zupełną klęską. Lepiej jest jednak być jak Samuel (typ Maluczkiego Stadka), do prowadzenia którego wystarczało spojrzenie, niż jak Heli (typ Wielkiej Kompanii), który potrzebował karania z powodu znacznej miary samowoli.

      Równoległe cytaty: Mat. 26:39,42; Jana 5:30; 6:38; Filip. 2:8; Dz.21:10-14; 1 Piotra 2:23; 4:19; Ps. 31:6; 39:10; Łuk. 23:46; Ijoba 1:21; Izaj. 39:8.

      Pieśni: 67, 38, 43, 57, 228, 222, 305.
      Wiersze brzasku: (174) Nie moja, lecz Jego wola.
      Lektura uzupełniająca w Strażnicy: R 5296, R 5296b.

      Pytania: Jakie były w tym tygodniu doświadczenia związane z myślą tego tekstu? Jak zostały przyjęte? Co mi w nich pomagało lub przeszkadzało? Co z nich wynikło?

<<<wczoraj jutro>>>