Paruzyjny tom 2 – wykład 9 – str. 357

całkiem przesłonięta przez błąd, przesądy i działalność księży, gdyby Pan w odpowiednim momencie nie spowodował pojawienia się reformatorów, pomagając w ten sposób swoim świętym, jak napisano: „Zaczem ci, którzy nauczają lud, którzy nauczają wielu, padać będą od miecza i od ognia, od pojmania i od łupu przez wiele dni. A gdy padać będą, małą pomoc mieć będą” (Dan. 11:33,34).
Czyż w świetle tego całego świadectwa możemy jeszcze wątpić, że apostołowie i prorocy pisali właśnie o papiestwie, dokładnie przedstawiając nam jego charakterystyczne cechy? Myślimy, że każdy pozbawiony przesądów umysł nie będzie miał najmniejszych wątpliwości, że papiestwo to Antychryst, Człowiek Grzechu. Żaden człowiek nie mógłby wypełnić tych przepowiedni. Nieporównywalny z niczym sukces papiestwa jako fałszywego Chrystusa – sukces odniesiony w zwodzeniu całego świata – w wystarczającym stopniu wypełnił przepowiednię Pana, który, odniósłszy się wcześniej do Jego odrzucenia, powiedział: „Jeźliżby przyszedł inny w imieniu swojem, onego przyjmiecie” – Jan 5:43.
Niewątpliwie wielu będzie zaskoczonych faktem, że zastanawiając się nad tym tematem pominęliśmy nikczemność i wielką niemoralność papieży i innych urzędników kościelnych oraz mroczne dzieje „metod” stosowanych przez jezuitów i inne tajne zakony, pracujące dla papiestwa jako instytucje wywiadowcze. Pominęliśmy je celowo: nie dlatego, że są nieprawdziwe, bo nawet rzymskokatoliccy pisarze przyznają, że miały rzeczywiście miejsce, lecz dlatego, że nasza argumentacja nie wymaga takich dowodów. Wykazaliśmy, że hierarchia papieska (nawet, gdyby składała się z najbardziej obyczajnych i rzetelnych ludzi – co, jak widać z historii, nie miało miejsca) jest Antychrystem, Człowiekiem Grzechu, imitacją i fałszywym reprezentantem tysiącletniego Królestwa Chrystusa, zręcznie zorganizowanym w celu zwodzenia.
Słowa angielskiego historyka Macaulay’a są dowodem,

poprzednia następna