Paruzyjny tom 2 – wykład 9 – str. 350

niech ich ręce osłabną, niech ich nogi więcej nie chodzą. Niech będą przeklęte wszystkie członki ich ciał. Przeklęci niech będą – stojąc czy leżąc – od tej chwili na wieki; niech ich światło zagaśnie w obecności Boga w dniu sądu. Niech będą pogrzebani wraz z psami i osłami. Niech głodne wilki targają ich ciała. Niech diabeł i aniołowie jego towarzyszą im na wieki. Amen, amen; niech tak będzie, niech tak się stanie”.
To jest właśnie duch papiestwa; wszyscy, którzy mają ducha prawdziwego Chrystusa, powinni natychmiast rozpoznać tak podły falsyfikat. Ponieważ błędy doktrynalne są podstawą wszystkich błędów moralnych, trudno wątpić, że w sprzyjających warunkach nie zmienione doktryny znów stałyby się przyczyną złego ducha i złych owoców – podobnych aktów niesprawiedliwości, ucisku, przesądów, ignorancji i prześladowań. Wszystkie dostępne środki zostałyby użyte do odbudowania, podtrzymania i rozszerzenia fałszywego Królestwa Bożego. Aby to udowodnić, przytoczmy kilka incydentów, na które ostatnio zwróciliśmy uwagę:
7 sierpnia 1887 roku w Meksyku, w miejscowości Ahuehuetitlan, Guerrero, protestancki misjonarz, Abraham Gomez, został wraz z dwoma współpracownikami zamordowany z zimną krwią przez tubylców, nakłonionych do tego czynu przez księdza rzymskokatolickiego, ojca Vergarę. Jak się okazało, poprzedniego dnia podczas mszy ksiądz ten namawiał słuchaczy, aby „przykładnie obeszli się z tym sługą szatana”, który się między nimi objawił. Dodał przy tym, że mogą go zabić i będą chronieni tak przez szefa policji, jak i przez samego księdza. Słowo kapłana było dla tych prostych ludzi prawem, podobnie jak dla władz świeckich. Zmasakrowane ciało biednego misjonarza, zastrzelonego i pociętego na części, wleczono po ulicach, hańbiąc je we wszelki możliwy sposób, aby stało się ostrzeżeniem dla innych. Takiej krzywdy nie można naprawić.
Po tym, jak nowojorski Independent zwrócił uwagę na tę

poprzednia następna