Paruzyjny tom 2 – wykład 9 – str. 335

że od samego początku Prawda miała swoich zwolenników, którzy, choć pokorni i niepopularni, rozumnie odrzucali papieskie doktryny o czyśćcu, oddawaniu czci obrazom, ustanawianiu świętych, czczeniu Marii Panny, modlitwach za zmarłych, przemianie chleba i wina w ciało i krew Jezusa, celibacie duchowieństwa, odpustach, mszy itd. Odrzucali również pielgrzymki, palenie kadzideł, święte pogrzeby, używanie wody święconej, święte szaty, monachizm itd. Utrzymywali oni, że powinno się postępować według nauk Pisma Świętego, a nie według tradycji i roszczeń kościoła w Rzymie. Uważali oni papieża za głowę wszystkich błędów i twierdzili, że odpuszczenie grzechów można otrzymać jedynie przez zasługi Pana Jezusa.
Wiara i praca tych ludzi stały się podstawą reformacji i protestu przeciwko błędowi na długo przed pojawieniem się Lutra; tak oni, jak i inni przeciwnicy Rzymu, byli ścigani, nienawidzeni i prześladowani przez rozwścieczonych i bezlitosnych emisariuszy papiestwa. Waldensowie i Albigensowie stanowili najliczniejszą grupę protestantów sprzeciwiających się papiestwu. Kiedy w XIII wieku nadeszło przebudzenie, to właśnie głównie od nich rozbłysła Prawda, chociaż później jej blask został odbity i wzmocniony przez Wycliffe’a, Hussa, Lutra i innych. Ich doktryny, oparte na prostocie i moralności, lśniły jeszcze większym blaskiem na tle pompatycznej dumy i rażącej niemoralności wywyższonego wówczas papiestwa.
Wtedy właśnie papieże, doradcy, teologowie, królowie, uczestnicy krucjat i inkwizytorzy połączyli swoje diabelskie siły, aby zniszczyć każdego przeciwnika i zagasić najdrobniejsze nawet promyki wschodzącego światła. Papież Innocenty III wysłał najpierw misjonarzy do dystryktów, w których znalazły poparcie doktryny albigensów. Misjonarze ci mieli głosić rzymską religię, czynić cuda itd. Wysiłki te okazały się bezużyteczne, więc papież ogłosił krucjatę, obiecując wszystkim

poprzednia następna