Paruzyjny tom 2 – wykład 9 – str. 326

żądano olbrzymich kar, zaś najbardziej podstawowe występki przeciwko sprawiedliwości, powszechniejsze między prostymi ludźmi, przebaczano dużo łatwiej. Tak więc małżeństwo z najbliższym kuzynem kosztowało pięć tysięcy dolarów, podczas gdy za zamordowanie żony lub za ojcobójstwo wymagano jedynie dwudziestu dolarów. Spanheim pisze: „Instytucja odpustów stała się mennicą pieniędzy dla Kościoła Rzymskokatolickiego, kopalnią złota dla rozpustnych siostrzeńców, bratanków i dzieci papieży, źródłem finansów dla wojen papieskich, środkiem spłacania długów i niewyczerpaną fontanną zbytku papieży”.
Aby to wszystko uregulować, rozmaitym grzechom przypisywano różne kary – różne liczby dni lub lat w czyśćcu. Ustalono też odpowiednią skalę cen, aby uzyskiwać określone opłaty za morderstwo, kradzież, dzieciobójstwo, cudzołóstwo, krzywoprzysięstwo i inne grzechy. W ten sposób anulowano pokuty oraz łagodzono bądź skracano męki w czyśćcu, a to wszystko ku zadowoleniu pracowników Antychrysta. Trudno się dziwić, że ludzie szybko zrozumieli, iż za tyle grzechów trzeba płacić tyle pieniędzy.
Z powodu odpustów przestępczość wzrosła tak znacznie, że oburzenie wyższych klas społecznych stało się przyczyną rebelii skierowanej przeciwko kościołowi. Ludziom otworzyły się oczy i zobaczyli, że duchowieństwo, począwszy od najwyższych dostojników, a na zwykłych urzędnikach kończąc, pogrążone jest w niegodziwości.
Podobnie, jak największe ciemności zapadają przed samą burzą, tak i przed wielkim ruchem reformacji nastąpiła najczarniejsza, jeżeli chodzi o moralność, godzina mrocznego panowania Antychrysta. Wtedy właśnie jawny i bezwstydny handel odpustami napełnił wstrętem Lutra i doprowadził jego i innych gorliwych papistów do tego, że zaczęli badać i kwestionować cały system, tak z punktu widzenia moralności, jak i – później – aspektów doktrynalnych. Na koniec Luter ogłosił prawdę, że papiestwo rzeczywiście jest Antychrystem. Odkrywszy to, odważnie wskazał na pewne symbole z Objawienia

poprzednia następna