Paruzyjny tom 2 – wykład 5 – str. 154

czytać ten tekst następująco: tak, jak widzieliście Pana wstępującego do nieba, tak – w podobny sposób – zobaczycie Go powracającego. Ci, którzy w ten sposób rozumieją powyższy werset powinni czytać go ciągle aż do momentu, gdy zauważą, że nie mówi on, iż ci, którzy widzieli, jak odchodził, zobaczą Go, kiedy przyjdzie. Ani oni, ani nikt inny nie zobaczy przyjścia Pana. Tekst ten uczy, że sposób Jego przyjścia będzie taki jak sposób Jego odejścia. Jaki więc był sposób Jego odejścia? Czy towarzyszył temu wielki splendor, wielka demonstracja? Czy odbyło się to z dźwiękiem trąby, z głosami i wielkim okrzykiem rozbrzmiewającym w powietrzu? Czy sylwetka naszego Pana jaśniała niezwykłą chwałą i blaskiem? Jeżeli tak, to powinniśmy oczekiwać, że wtóre przyjście naszego Pana odbędzie się w podobny sposób. Z drugiej zaś strony – czy odejście to nie było tak ciche i skryte, jak tylko mogło być, a zarazem zgodne z zamierzonym celem – przekonaniem naocznych świadków o tym, co się zdarzyło? Nikt oprócz wiernych naśladowców nie widział Pana, ani nie wiedział o Jego odejściu. Stwierdzenie Pana: „Jeszcze maluczko, a świat mię już więcej nie ogląda” (Jan 14:19) było zawsze prawdziwe, ponieważ nikt oprócz braci nie widział Pana ukazującego się po zmartwychwstaniu i nikt oprócz nich nie oglądał Jego wniebowstąpienia. I w podobny sposób, jak odszedł (cicho, skrycie, jeżeli chodzi o świat; wiedzieli o tym jedynie Jego naśladowcy), tak samo, w podobny sposób, przychodzi po raz drugi. Kiedy odchodził, podniósł ręce i błogosławił ich; teraz powraca, aby ich radość była zupełna: „Przyjdę zasię i wezmę was do siebie”; „I zasię ujrzę was, a będzie się radowało serce wasze, a radości waszej nikt nie odejmie od was” – Łuk. 24:50,51; Jan 14:3; 16:22.
Wydaje się, że anioł położył szczególny nacisk na fakt, iż powróci „ten Jezus” – ten sam, który zostawił chwałę, jaką miał wraz z Ojcem jeszcze przed stworzeniem świata, i stał się człowiekiem – stał się ubogim, abyśmy my byli ubogaceni; ten sam Jezus, który umarł na Kalwarii; ten sam Jezus, który trzeciego dnia powstał ożywiony duchem; ten sam Jezus, który

poprzednia następna