Paruzyjny tom 2 – wykład 1 – str. 19

oraz czasy i chwile są teraz wyraźnie widoczne, jest stanowczym dowodem, iż żyjemy obecnie w czasie końca teraźniejszego panowania zła, w świcie Dnia Tysiąclecia, kiedy to wiedza miała się rozmnożyć, a mądrzy mieli otrzymać zrozumienie (Dan. 12:4-10). Gdyby proroctwa nigdy nie miały być zrozumiane, dawanie ich byłoby bezcelowe i nielogiczne.
Słowa Mistrza wskazują, że Bóg nie realizuje różnych części swojego planu w sposób przypadkowy i nieuporządkowany, ale że ma On ustalone i określone czasy i chwile dla każdego elementu swojego dzieła. Jego nieskończona moc i mądrość gwarantują zaś, że nie może się zdarzyć żadne niepowodzenie czy opóźnienie.
Słowa te sugerują również myśl, że do owego czasu Bóg nie objawiał nikomu, nawet Panu Jezusowi, czasów i chwil związanych z Jego planami. Nie próbujmy jednak usprawiedliwiać ogólnego domniemania, jakoby nasz Pan zgromił badanie czasów i chwil i zainteresowanie tym przedmiotem oraz że w powyższych słowach zabronił takowego dociekania, bowiem prawdą jest coś zupełnie odwrotnego. Słowa Pana jasno dowodzą, że chociaż wiedza o czasach i chwilach nie była jeszcze dana, miała ona stać się kiedyś bardzo ważna i być objawiona czuwającym. Mając na względzie fakt, że czasy i chwile miały kiedyś zostać odpieczętowane i że wówczas miały nabrać znaczenia, Jezus nakłania ich, by „patrzeli”, nie dając się zwyciężyć obojętności, i aby ciągle „czuwali”, by móc poznać, kiedy ma nadejść właściwy czas.
Ci, którzy czuwali przez cały wiek, mimo że nie zobaczyli wszystkiego, czego wyglądali, doznali wielu błogosławieństw i dzięki temu wytrwali w oddzieleniu od świata. Natomiast żyjący we „właściwym czasie” i posłusznie „czuwający” poznają, ujrzą i „zrozumieją”, nie pozostając w nieświadomości pośrodku wspaniałych wydarzeń okresu żniwa obecnego wieku. Jeśli ktoś choć na chwilę zaniedbuje czuwania,

poprzednia następna