Paruzyjny tom 1 – wykład 5 – str. 87

się” (Obj. 19:7 NB). Będą się cieszyć z uwielbienia Kościoła, przez który spłyną na nich błogosławieństwa. Gdy ludzie zdadzą sobie sprawę, że „bardzo wielkie i kosztowne obietnice”, odziedziczone przez Pomazańca (Głowę i Ciało), nie są dla nich przeznaczone, ale wypełniły się w nas, otrzymają błogosławieństwo z lekcji ukazanych w Kościele. I tak, ubiegając się o błogosławieństwa, jakie wówczas będą dla nich przeznaczone, skorzystają z przykładu Kościoła i będą zań wielbić Boga. Wiedza ta nie wzbudzi w nich zazdrości, gdyż w nowym porządku rzeczy powołanie do doskonałej ludzkiej natury zadowoli ich, zdając się być rzeczą bardziej upragnioną niż zmiana natury.
      Wtedy już dłużej nie będzie tajemnicy. Świat zrozumie, że duch Boży był w Chrystusie, a duch Chrystusowy w nas – Bóg objawiony w ciele – co było dotychczas źle rozumiane. Wszyscy się wówczas przekonają, że nie byliśmy szaleńcami ani głupcami, lecz że wybraliśmy lepszą część, ubiegając się o bogactwa i zaszczyty oraz koronę dla nich niewidzialne, ale wieczne.
      Jeżeli chodzi o czas, to tajemnica Boża skończy się w czasie brzmienia siódmej [symbolicznej] trąby (Obj. 10:7). Odnosi się to do tajemnicy w obu używanych znaczeniach: tajemnicy różnych zarysów Boskiego planu, które wówczas staną się znane i zrozumiałe, i „tajemnicy Bożej”, Kościoła, ucieleśnienia tego planu. Obie będą zrealizowane. Ukrywany w tajemnicy plan wybierze pełną, całkowitą liczbę członków Ciała Chrystusowego i tym samym ono, CIAŁO CHRYSTUSOWE, będzie zupełne. Plan przestanie być tajemnicą, ponieważ nie będzie już celu jej zachowywania. Wspaniałość tajemnicy tak długo ukrywanej w obietnicach, typach i figurach, oraz cudowna łaska zlewana na tych, którzy są powołani do udziału w tej tajemnicy (Efez. 3:9), są znakami, iż dzieło, które nastąpi po jej ukończeniu, musi być dziełem olbrzymim, wspaniałym, godnym takich wielkich

poprzednia następna