Paruzyjny tom 1 – wykład 5 – str. 86

Apostołowie i ich towarzysze stanowili też dla świata tajemnicę. Porzucili perspektywy bogacenia się itp., by móc ogłaszać przebaczenie grzechów przez śmierć wzgardzonego i ukrzyżowanego Jezusa. Paweł porzucił wysokie stanowisko i wpływy społeczne, by pracować własnymi rękoma i głosić wieść o Chrystusie oraz o niewidzialnej koronie dla wszystkich wierzących, którzy udadzą się śladami Jezusa. Było to tak tajemnicze, że ktoś powiedział: „Szalejesz, Pawle! Wielka nauka przywodzi cię do szaleństwa”. Wszyscy ci, co w ten sposób chodzą śladami Mistrza, są jak Paweł, uważani za głupców ze względu na Chrystusa.
      Ale Boski plan nie będzie na zawsze okryty tajemnicą. Brzask Tysiącletniego Dnia przynosi pełniejsze światło Boże człowiekowi, „bo ziemia będzie napełniona znajomością Pańską”. Słońcem sprawiedliwości, które wschodząc, przyniesie na swych skrzydłach zdrowie i rozproszy ciemność niewiedzy, jest CHRYSTUS w chwale Tysiąclecia – nie sama Głowa, lecz także członkowie Jego ciała. Jest bowiem napisane, że jeśli z Nim cierpimy, z Nim też będziemy uwielbieni. „Gdy się Chrystus, który jest życiem naszym, okaże, wtedy się i wy okażecie razem z nim w chwale”. „Wtedy sprawiedliwi zajaśnieją jak słońce w królestwie Ojca swego” – Rzym. 8:17; 2 Tym. 2:11, 12; Kol. 3:4 NB i Mat. 13:43 NB.
      W wieku obecnym wszyscy z wyjątkiem tych, którzy przez spłodzenie otrzymali nowy umysł, „zmysł Chrystusowy”, uważają obietnice, w które wierzymy i nadzieje, które żywimy, za nierealne i zbyt nieprawdopodobne, by je przyjąć i dla nich zmienić swe życie. W przyszłym wieku, kiedy Bóg „wyleje ducha swego na wszelkie ciało”, jak w tym wieku wylewa go na swe „sługi i służebnice”, wszyscy zrozumieją i ocenią obietnice pojmowane obecnie przez „Maluczkie Stadko”. Wszyscy będą się wówczas cieszyć z posłuszeństwa i wywyższenia Kościoła, mówiąc: „Weselmy się i radujmy się, i oddajmy mu chwałę, gdyż nastało wesele Baranka, i oblubienica jego przygotowała

poprzednia następna