Paruzyjny tom 1 – wykład 2 – str. 36

           SŁOŃCE  DLA WSZYSTKICH

      “Co za głupota”, krzyczy niewierzący krytyk,
      Szydzącymi ustami i mądrymi, znającymi świat oczami,
      „Podczas gdy fort za fortem i posterunek za posterunkiem powtarzają,
      Bezustanne nawoływania wojennych bębnów,
      I dokoła zielonej ziemi, przy dźwięku kościelnych dzwonów,
      Poranny werbel obozowy odlicza czas,
      Marzeń o pokoju w świecie zbrojeń;
      O mieczach przekutych na lemiesze urokiem Biblii
      O narodach pijanych winem krwi,
      Chwiejących się, by przyjąć przyrzeczenie o braterstwie,
      Jak pijacy odpowiadający na wezwanie Ojca Mateusza.

                    *    *    *    *

      Sprawdźcie Baua lub Kaizera barykadą
      Z «liści oliwnych» i przyjętych rezolucji;
      Karabiny z bagnetami i ostrymi wersetami Biblii, i nadzieją
      By przewrócić okręty przenośnią wiatru;
      I tak chwała i pompa wojny
      Pociągną za sobą krzyczące miliony;
      I tak ciemni robotnicy będą zdejmowali czapki
      i machali chusteczkami odjeżdżającym śmiałkom;
      I tak bard będzie śpiewał pieśń o męstwie
      I tak kult bohatera będzie zginał kolana przed mocnymi;
      Różowi i eleganccy duchowni, ubrani w sobole,
      Nad trzecią butelką nieprzyzwoitego wina,
      Audytorom z pióropuszem i mieczem będą dowodzić,
      Że ich rzemiosło jest zgodne z regułą miłości;
      Za Państwo będzie walczył Kościół, a Państwo za Kościół,
      I obydwaj zgadzają się, że rację ma tylko siła”.

      Pomimo takich szyderczych uśmiechów, o nieliczni wierni,
      Którzy macie odwagę trwać przy prawdzie i świadectwie Bożego Słowa,
      Których jasna wiara wykracza poza nasze złe czasy,
      I nad obecną pustynią zbrodni
      Widzi spokojną przyszłość z jej zielonymi szatami,
      Jej cętkowane runem góry i delikatne strumyki
      Wciąż idą szlakiem nakazanym dla ciebie przez obowiązek
      Chociaż świecka mądrość potrząsa ostrożną głową
      Żadna prawda z nieba nie dociera na nasz glob
      Bez powitania sceptycznego szydercy
      Zaprzeczona i wyśmiana, mimo to udziela swych błogosławieństw
      Powszechnych jak rosa i słońce dla wszystkich.

           —Whittier

poprzednia następna