Paruzyjny tom 1 – wykład 13 – str. 271

Świat szybko dochodzi do zrozumienia, że „królestwa tego świata” nie odpowiadają charakterowi Chrystusa i że ich twierdzenie, jakoby były mianowane przez Chrystusa, nie jest bezsporne. Ludzie zaczynają się posługiwać posiadanymi możliwościami rozumowania w tej i podobnych kwestiach. Dadzą też wyraz swoim przekonaniom tym bardziej gwałtownie, im wyraźniej zauważą, że zostali oszukani w imię sprawiedliwego Boga i Księcia Pokoju. W rzeczywistości wielu dochodzi do zrozumienia, iż samo chrześcijaństwo jest bezpodstawnie narzucone ludziom i że w porozumieniu z władcami cywilnymi dąży ono do ograniczania wolności szerokich rzesz społeczeństwa.
O, gdyby ludzie byli mądrzy i zechcieli swoje serca przyłożyć do dzieła i planu Pana, by je zrozumieć! Wtedy obecne królestwa stopiłyby się stopniowo. Reforma szybko postępowałaby za reformą, wolność następowałaby za wolnością, a na ziemi zostałaby zaprowadzona sprawiedliwość i prawda, aż do ich ostatecznego utwierdzenia. Ale tego ludzie nie zrobią i nie mogą zrobić w swym upadłym stanie. Każdy człowiek uzbrojony w samolubstwo będzie walczył o władzę, a królestwa tego świata przeminą w wielkim ucisku, jakiego nie było od początku istnienia narodów. O tych, którzy na próżno będą się starali podtrzymywać panowanie, które przeminęło, gdy zostanie ono dane Temu, który ma do niego prawo, mówi Pan w Psalmie 2:1-6, 10-12. Przekonując ich, że walczą przeciwko Niemu – w konflikcie, w którym na pewno poniosą porażkę, mówi:
„Przeczże się poganie buntują, a narody przemyślają próżne rzeczy? Schodzą się królowie ziemscy, a książęta radzą społem przeciwko Panu i przeciw Pomazańcowi jego, mówiąc: Potargajmy związki ich, a odrzućmy od siebie powrozy ich. Ale ten, który mieszka w niebie, śmieje się; Pan szydzi z nich. Tedy będzie mówił do nich w popędliwości swojej i w gniewie swoim przestraszy ich, mówiąc: Jamci postanowił króla mojego

poprzednia następna