Paruzyjny tom 1 – wykład 13 – str. 269

„z Bożej łaski” tzn. w rezultacie mianowania przez papiestwo albo przez niektóre sekty protestanckie. Chociaż bowiem reformatorzy odrzucili wiele papieskich roszczeń co do kościelnej jurysdykcji itp., zatrzymali jednak tę godność, którą królowie ziemi utożsamiali z chrześcijaństwem. W taki sposób reformatorzy popadli w ten sam błąd i sprawowali władzę monarszą naznaczając i sankcjonując rządy oraz królów, nazywając owe królestwa „chrześcijańskimi królestwami” lub królestwami Chrystusa. Słyszymy więc dzisiaj wiele o tym dziwnym, zagadkowym „Chrześcijańskim Świecie” – istotnie zagadkowym, gdy patrzy się nań przez pryzmat prawdziwych zasad Ewagelii. Nasz Pan powiedział o swoich uczniach: „Nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata”. Paweł napomina nas mówiąc: „A nie upodabniajcie się do tego świata” – Jan 17:16; Rzym. 12:2 NB.
Bóg nigdy nie zgodził się na nazywanie tych królestw imieniem Chrystusa. Narody zwiedzione przez nominalny kościół żeglują pod fałszywą banderą, utrzymując, że są tym, czym nie są. Jedyne upoważnienie, jakie mają, oprócz głosowania ludu, zawarte jest w ograniczonym prawie do rządzenia, oznajmionym przez Boga Nabuchodonozorowi – do czasu aż przyjdzie Ten, który ma prawo do tego panowania.
Utrzymywanie, że te niedoskonałe królestwa oraz ich niedoskonałe prawa, a często samolubni i występni władcy, stanowią „królestwa Pana naszego i Chrystusa Jego”, jest rażącym oszczerstwem wymierzonym w prawdziwe Królestwo Chrystusowe oraz w samego „Księcia Pokoju” i sprawiedliwych władców. Na krótko przed nadejściem tego Królestwa, tamte muszą upaść – Izaj. 32:1.
Inną poważną szkodą wynikającą z tego błędu jest odwrócenie uwagi dzieci Bożych od obiecanego Królestwa Niebiańskiego. Doprowadzone zostały do niewłaściwego uznawania ziemskich królestw i do zażyłości z nimi. Trudzą się bezowocnie, usiłując zaszczepiać na tych dzikich światowych pniach chrześcijańskie łaski i moralność; ignorują Ewangelię dotyczącą

poprzednia następna