Paruzyjny tom 1 – wykład 13 – str. 262

samo jest z prawdziwym Królestwem Bożym. Długo istniało ono oddzielnie od świata, nie usiłując przejąć władzy, lecz oczekując, aż nadejdzie jego czas – czas wyznaczony przez Przedwiecznego. I jak poprzednie, tak i ono musi otrzymać upoważnienie i władzę oraz być „ustanowione”, zanim użyje swej mocy do uderzenia i zabicia owej bestii, czyli poprzedzającego je królestwa. Stąd stosowność oświadczenia: „W dniach owych królów [gdy oni będą jeszcze posiadali władzę] Bóg niebios ustanowi [utwierdzi w mocy i władzy] królestwo.” A kiedy już je ustanowi, „zmiażdży ono i zniszczy wszystkie owe królestwa, samo zaś będzie trwać na wieki” (Dan. 2:44 BP). Jakkolwiek na to patrzymy, musimy spodziewać się początku Królestwa Bożego przed upadkiem królestw tego świata oraz tego, że jego moc i „uderzenie” doprowadzą do ich obalenia.
Inne spojrzenie na obecne rządy
Najwyższy autorytet i prawo do rządzenia światem ma i zawsze będzie miał Stwórca, Jahwe, bez względu na to, komu pozwoli lub kogo upoważni do objęcia podrzędnego kierownictwa. Pod wpływem niedoskonałości i słabości spowodowanych niewiernością wobec Króla królów, Adam w krótkim czasie stał się słaby i bezradny. Jako monarcha zaczął tracić moc, dzięki której na początku rozkazywał zwierzętom i trzymał je w posłuszeństwie siłą swej woli. Stracił także władzę nad samym sobą do tego stopnia, że kiedy chciał czynić dobrze, przeszkadzały mu jego słabości i trzymało się go zło. Nie czynił dobra, które chciał, lecz zło, którego nie chciał.
Choć więc nie usiłujemy usprawiedliwiać zbuntowanej ludzkości, współczujemy jednak jej daremnym usiłowaniom mającym na celu rządzenie sobą i zabezpieczenie sobie dobrobytu. Można też coś powiedzieć o sukcesie świata odniesionym na tym polu. Uznając bowiem prawdziwy charakter omawianych

poprzednia następna