Paruzyjny tom 1 – wykład 10 – str. 179

Tomy Paruzyjne

mógłby być ofiarą nadającą się do przyjęcia, jak też nie mógłby doskonale zachować prawa Bożego. Doskonały człowiek został wypróbowany, upadł i został potępiony. Jedynie doskonały człowiek, jako odkupiciel, mógł złożyć za niego równoważną cenę.
A teraz to samo pytanie postawmy inaczej, mianowicie: Jeśli Jezus w ciele był doskonałym człowiekiem, o czym wyraźnie uczy Pismo Święte, czy nie dowodzi to, że doskonały człowiek jest istotą ludzką, cielesną, nie aniołem, lecz istotą nieco niższą od aniołów? Logiczny wniosek jest jednoznaczny. Prócz tego znamy natchnione oświadczenie psalmisty (Ps. 8:6-9), do którego nawiązuje Paweł w Liście do Hebrajczyków 2:7-9.
Nie był też Jezus połączeniem dwóch natur, ludzkiej i duchowej. Zmieszanie dwóch natur nie wytwarza ani jednej, ani drugiej natury, ale hybryda, niedoskonałą istotę, która jest obrzydliwością w myśl Boskich ustaleń w tych sprawach. Kiedy Jezus był w ciele, był On doskonałą ludzką istotą. Przedtem był doskonałą duchową istotą. Od swego zmartwychwstania jest doskonałą istotą duchową na najwyższym, czyli boskim poziomie duchowego bytu. Nie wcześniej niż w chwili swego poświęcenia się aż do śmierci otrzymał zadatek swego dziedzictwa, zadatek boskiej natury. Chrzest Jezusa w trzydziestym roku życia symbolizował to poświęcenie aż do śmierci (Jezus według Zakonu osiągnął wówczas wiek męski, a zatem był to właściwy czas, by mógł siebie ofiarować jako człowiek) – Mat. 3:16, 17. Ludzka natura musiała być poświęcona na śmierć, ażeby Jezus mógł otrzymać przynajmniej zadatek boskiej natury. Dopiero gdy to poświęcenie zostało wykonane, i rzeczywiście ofiarował On ludzką naturę aż do śmierci, mógł stać się pełnym uczestnikiem boskiej natury. Kiedy nasz Pan stał się człowiekiem, był posłuszny aż do śmierci i dlatego Bóg wielce Go wywyższył, do boskiej natury (Filip. 2:8, 9). Z wersetu tego należy wywnioskować, że Pan nie został wywyższony, zanim – umierając – rzeczywiście nie ofiarował ludzkiej natury.

poprzednia następna