Epifaniczny tom 1 – rozdział 8 – str. 474

Tomy Epifaniczne

lecz zrozumiałe dla wtajemniczonych. Żeby to udowodnić, skomentujemy kilka łatwiejszych z przytoczonych tekstów. Mat.13:11; Mar.4:11; Łuk.8:10 używają tego słowa tak, jak je zdefiniowaliśmy, co jest oczywiste z kontrastu, jaki Jezus czyni między udzieleniem uczniom zrozumienia tajemnic a rzeszą ludzi, którzy je słyszeli, lecz nie dano im ich zrozumieć. Tajemnica podawana przez św. Pawła w Rzym.11:25 – że Izrael miał pozostać w zaślepieniu aż do uzupełnienia pełnej liczby wybranych, a następnie miał wyjść z tego zaślepienia – jest oczywiście zrozumiałą rzeczą i w żadnym razie nie jest sprzeczna sama ze sobą czy nielogiczna. Tajemnica wyjaśniona przez św. Pawła w 1 Kor.15:51 – że ostatnia część kościoła (ci żyjący w czasie drugiego adwentu naszego Pana) nie zasną w śmierci – jest oczywiście możliwa do zrozumienia, ponieważ my ją rozumiemy. Tajemnica, o której mówił św. Paweł – że Adam i Ewa są typem Jezusa i Kościoła (Efez.5:32) – nie jest oczywiście niezrozumiała, nielogiczna czy też sprzeczna ze sobą, ponieważ my ją rozumiemy. Objawienie przez Boga świętym zakrytej tajemnicy (Kol.1:26,27) dowodzi, że nie jest ona niezrozumiała, ponieważ my ją rozumiemy – że Chrystus nie jest jedną osobą, lecz grupą osób. Św. Paweł mówi wprost, że zrozumiał tajemnice Boga (Kol.2:2). Nie są one zatem czymś niezrozumiałym. My rozumiemy oczywiście tajemnicę nieprawości (2 Tes.2:7), którą jest papiestwo jako sfałszowana kopia tajemnicy Boga – Chrystusa i Kościoła jako jednego nowego człowieka składającego się z wielu członków (Efez.2:15; 1 Kor.12:12-14,20,27). Podobnie rozumiemy tajemnicę siedmiu gwiazd (Obj.1:20) jako reprezentację siedmiu składowych posłańców posłanych przez Boga, po jednym dla każdego okresu Kościoła, tak samo jak rozumiemy tajemnice siedmiu świeczników jako reprezentację siedmiu okresów Kościoła. Podobnie rozumiemy tajemnicę niewiast (Obj.17:5,7) jako symbolu kościoła rzymskokatolickiego. Te jaśniejsze

poprzednia następna