Epifaniczny tom 1 – rozdział 8 – str. 469

Tomy Epifaniczne

w której nie było bałwanów), jest ono zwykle produktem ubocznym politeizmu. Opiera się ono na niezdolności przeciętnego człowieka do czczenia niewidzialnej istoty duchowej bez jej widzialnej reprezentacji, w której ma ona rzekomo mieszkać. Występują przeróżne odmiany takich bałwanów: niektóre z nich to zwykłe fetysze, amulety i zaklęcia najczęściej nie przedstawiające prawie żadnej wartości i występujące w niekończących się odmianach; inne to patyki, pnie i kamienie, szczególnie we wcześniejszych religiach politeistycznych i późniejszych religiach afrykańskich. Niektóre z nich to brzydkie postacie odrażających bożków i bogiń zdobiących świątynie w Indiach, Chinach, Japonii itp. Część z nich to podobizny ludzkich ciał z głowami różnych zwierząt, ptaków, gadów itp., tak jak w Egipcie. Inne to dzieła wspaniałych greckich i rzymskich malarzy i rzeźbiarzy. Niektóre z nich to obrazy i malowidła w rzymskich i greckich kościołach. Wyobrażenie bałwochwalców powszechnie było takie, że te podobizny i obrazy nie były bogami jako takimi, lecz reprezentacją tego, co zamieszkiwali. Dlatego jeszcze w naszych czasach są one pokazywane w kościołach rzymskich i greckich czasami jako przymykające oczy, czasami uśmiechające się, roniące łzy, krwawiące, mówiące itp. Są więc czczone jako związane z zamieszkującymi je bogami. Do takich fetyszy, amuletów, talizmanów i bałwanów należą relikwie świętych, o których kościach itp. zwykle twierdzi się, że pocą się krwią, dokonują cudów uzdrowienia oraz zapobiegają i łagodzą kataklizmy. W ten sposób poprzez bałwany szatanowi i upadłym aniołom udało się pozyskać kult człowieka.
      Praktycznie we wszystkich religiach politeistycznych istnieje szczególna grupa urzędników, zwykle zwanych kapłanami, którzy są przedstawicielami szatana i jego upadłych aniołów wobec ich czcicieli. Są oni także przedstawicielami tych czcicieli wobec bogów zamieszkujących te bałwany.

poprzednia następna