Epifaniczny tom 1 – rozdział 8 – str. 466

religii do Izraela miały oczywiście na celu nie tylko szerzenie politeizmu, lecz także wykorzenienie monoteizmu. Izrael był wówczas jedynym monoteistycznym narodem, którego misją było między innymi podtrzymanie wiedzy o jednym prawdziwym Bogu. Dlatego stał się on miejscem bitwy między monoteizmem a politeizmem. Dziękujemy Bogu za to, że monoteizm przetrwał wielowiekowe ataki szatana prowadzone za pośrednictwem politeizmu.
Bitwa ta nie skończyła się jednak wraz z Wiekiem Żydowskim. Gdy na scenie ludzkiej historii pojawiło się chrześcijaństwo, kolejna monoteistyczna religia, szatan zaatakował monoteizm tak podstępnie, jak nigdy dotąd. Przez papiestwo, które miało swój początek za dni św. Pawła (2 Tes.2:7), przeprowadził bowiem na niego atak nad atakami i przez wieki narzucał chrześcijanom prawdziwy politeizm, który w rzymskim katolicyzmie jest dość dokładnym odpowiednikiem politeizmu dawnych pogan. Chociaż reformacja usunęła wiele z tego „ochrzczonego” politeizmu, jego główny element pozostawiła w zasadzie nietknięty. Element ten – wyznaniowy trynitaryzm – nie został całkowicie usunięty nawet do dzisiejszego dnia, co jak mamy nadzieję niebawem się stanie. Gdy chrześcijanie nauczą się myśleć bardziej logicznie i biblijnie, uwolnią się od tego narostu – trującego szczepu wśród chrześcijaństwa. „W on dzień będzie Pan jeden, i imię jego jedno” (Zach.14:9).
Bogowie politeizmu to w rzeczywistości szatan i jego upadli aniołowie pod przykryciem rzekomo deifikowanych ludzi. Chcą oni tym bardziej przykuć uwagę ludzi, tak aby zmącić ich rozważania nad niewidzialnymi duchami oraz zniekształcić ich czczenie. Szatan skojarzył takich bogów z widzialnymi przedmiotami natury, takimi jak słońce, księżyc i gwiazdy (5 Moj.4:19; 2 Król.17:16; 21:3,5; Jer.7:18; 8:2; Dz.7:42), ziemia i różne przedmioty na niej i wokół niej, jak drzewa, góry, strumienie, kamienie, niebiosa, atmosfera itp.

poprzednia następna