Epifaniczny tom 1 – rozdział 7 – str. 449

niedoskonałość. Taka nadzieja prowadzi do pychy, czego dowodem jest Ewa będąca pod wpływem takiego złudzenia przez szatana, która sięgnęła po tę nadzieję przez samowyniesienie. Niewątpliwie podkopuje on także poczucie odpowiedzialności moralnej. Wszystkie te uwagi dowodzą, że jest to nauka niszcząca pobożność i jako taka jest błędną nauką.
Co więcej, pogląd deizmu na życie przyszłe jest pozbawiony zarówno dowodów, jak i podstaw. Do jego udowodnienia nie można użyć żadnej z metod, którymi z reguły potwierdza się fakty. Fakty można potwierdzać zmysłami, racjonalną intuicją, doświadczeniem i kompetentnym świadectwem. Nasze zmysły nie mówią nam, że gdy ludzie umierają, stają się duchami, i to nie podlegającymi śmierci. W naszej racjonalnej intuicji nie ma niczego, co popierałoby taką myśl. Niektórzy zmarli, a wkrótce potem – zanim krew zaczęła rozpadać się na skrzeplinę i surowicę – zostali reanimowani. Według ich świadectwa, w czasie stanu śmierci byli nieprzytomni. Tak więc doświadczenie nie tylko nie potwierdza, lecz w rzeczywistości obala taki pogląd. Nieznany też jest nikt kto potwierdziłby taką myśl z obserwacji faktów. Spirytyzm rzekomo dostarcza takiego świadectwa. Świadectwo to jest jednak wyraźnie niepewne, ponieważ większość z jego rzekomych dowodów okazała się zręcznymi sztuczkami, w których media brały osobisty i zwodniczy udział. Natomiast pozostałe dowody okazały się demonicznymi oszustwami, w których demony – upadli aniołowie, kłamliwe duchy opisane w Biblii – podają się za zmarłych. Biblia jako źródło i zasada dowodzenia dla chrześcijanina oczywiście nie potwierdza takiego poglądu, lecz przeczy mu z każdego biblijnego punktu widzenia, co już częściowo zauważyliśmy, a w pozostałych przypadkach jeszcze zauważymy. Tak więc pogląd deizmu co do życia przyszłego nie może być udowodniony. Skoro nie można go udowodnić, jego założenie jest bezpodstawne. W naturze nie ma niczego, co by na niego wskazywało; w śmierci jakiejkolwiek istoty na jakimkolwiek poziomie istnienia nie ma niczego, co by go sugerowało;

poprzednia następna