Epifaniczny tom 1 – rozdział 7 – str. 439

Tomy Epifaniczne

Niewątpliwie dają nam podstawę do wniosku, że obecna natura ludzka jest nie tylko niedoskonała, lecz także upadła, zdeprawowana i skażona. Przekonują, że człowiek jest istotą chorą, że choroba ta dotyka nie tylko jego ciało, lecz także i przede wszystkim jego umysł, uczucia i wolę – zarówno jako władzę, jak i treść tych władz. Pod względem umysłu czyni go ona mniej lub bardziej ślepym i zamkniętym na prawdę, szczególnie prawdę religijną, i bardzo podatnym na błąd, szczególnie błąd religijny, w jakim powszechnie żyje. Pod względem uczuć czyni ona człowieka podatnym na mniejszą lub większą niewrażliwość na dobro, szczególnie dobro religijne, odciąga jego uczucia od dobra, szczególnie dobra religijnego, a wiąże jego uczucia ze złem, szczególnie złem religijnym. Pod względem woli czyni go mniej lub bardziej słabym i bezsilnym w podejmowaniu decyzji czynienia dobra, szczególnie dobra religijnego, oraz słabym i bezradnym w podejmowaniu decyzji przeciwko złu, szczególnie złu religijnemu, a silnym w podejmowaniu decyzji na korzyść zła, szczególnie zła religijnego. Jej skutki pod tym względem są różne u poszczególnych jednostek, lecz nawet u najlepszych z nich doprowadza ona do stanu tak dokładnie opisanego przez świętego Pawła słowami z Rzym.7:15,19: „Albowiem tego [niedoskonałego], co czynię, nie pochwalam; bo nie co chcę [doskonałość], to czynię, ale czego nienawidzę [niedoskonałość], to czynię. (…) Bo nie czynię dobrego [doskonałości], które chcę; ale złe [niedoskonałość], którego nie chcę, to czynię”. Jeśli chodzi o innych, w różnym stopniu nienawidzą i unikają oni dobra, a rozkoszują się i praktykują zło. Dlatego człowiek grzeszy w tak naturalny sposób, w jaki dym unosi się w górę. Skoro tak jest, deistyczny pogląd na naturę człowieka jest nie tylko nie potwierdzony przez Biblię i fakty, lecz całkowicie przez nie obalony.
      Lecz ktoś może zapytać: po co przy omawianiu deizmu jako fałszywego poglądu o Bogu zajmować się jego poglądem na temat człowieka? Czy taka dyskusja nie wykracza poza ramy podjętego tematu? Odpowiadamy, że nie, a to z powodu postawy,

poprzednia następna