Epifaniczny tom 1 – rozdział 7 – str. 423

jej pomoc mają być udziałem człowieka. Jednak Bóg deizmu nie może dać człowiekowi tej tak bardzo potrzebnej wiedzy, a tym bardziej tej tak bardzo potrzebnej pomocy. Nie może być on zatem poglądem o Bogu, mogącym zadowolić wymagania naszego umysłu oraz potrzeby naszego serca co do Boga godnego naszych oczekiwań.
Nieobecny i niezainteresowany Bóg deizmu sprawia, że deista przeczy możliwości cudów. Jego pogląd na temat praw natury, niezmiennych z powodu doskonałości, oraz na temat jego Boga, który kierowanie wszystkim pozostawił tym prawom natury – sprawia, że odrzuca on możliwość cudów. Przy takim poglądzie deista jednym pociągnięciem odsuwa możliwość Boskiego objawienia, a w rezultacie odmawia Boskiego natchnienia wszystkiemu, co wiąże się z cudami. Oznacza to oczywiście odrzucenie przez deistę chrześcijaństwa, z którym wiąże się wiele cudownych rzeczy. Uważamy, że to stanowisko deisty jest równie nie do utrzymania, co jego stanowisko na temat doskonałości wszechświata, możliwości Boskiego objawienia, jak również Boga jako Zachowującego i Zarządzającego wszechświatem, który stworzył. Dowodząc potrzeby Boskiego objawienia i możliwości jego udzielenia na podstawie działania Boskiej mocy, mądrości i miłości oraz na podstawie niezdolności ludzkiego umysłu i serca, przebyliśmy długą drogę w naszej podróży, aby dowieść tego, co cudowne. Jeśli chodzi o twierdzenie deisty, pragniemy zauważyć, że cuda nie powinny być traktowane jako gwałcenie praw natury. Ich występowanie zgodne jest z prawami natury kontrolowanymi przez wiedzę. Sto lat temu powiedziano by, że sprzeczne z prawami natury jest prowadzenie rozmowy przez człowieka w Nowym Jorku z kimś w Moskwie, a obrońca takiego twierdzenia mógłby odwołać się do krzywizny ziemi, oporu atmosfery itp. jako dowodów działania praw natury sprzecznych ze znaną procedurą. Dzisiaj jesteśmy w stanie zrobić to przez telefon i radio. Nauczyliśmy się używać pewnych praw natury w taki sposób, by zastąpić nimi

poprzednia następna