Epifaniczny tom 1 – rozdział 7 – str. 351

musi jednak przyznać, że człowiek znajduje się obecnie w stanie, w którym doświadcza wszelkiego rodzaju zła prowadzącego do śmierci, bez względu na to, w jaki sposób znalazł się w tym stanie. Wszystkie życzliwe serca i jasno myślące umysły ubolewają nad tym faktem. Ateizm potwierdza istnienie złych warunków, lecz nie podaje żadnego prawdziwego rozwiązania na temat tego, w jaki sposób do tego doszło, dlaczego wciąż one trwają, co je uzdrowi i jak do tego dojdzie. Skoro sam znajduje się w takim stanie zamieszania, czy nie byłoby mądrym uważnie wysłuchać rozwiązania, które wyjaśnia cały problem zła ku zadowoleniu naszego umysłu i serca? Przechodzimy obecnie do wyjaśnienia biblijnego rozwiązania tego problemu. Zło zostało dozwolone dla złych i samolubnych po to, by doświadczalnie nauczyć ich tego, czego nie nauczyliby się w żaden inny sposób – że grzech jest zły w swej naturze i straszny w swych skutkach i jako taki powinien być znienawidzony i zaniechany. Do tego krótkiego stwierdzenia dodamy kilka szczegółów. Doświadczenie ze złem jest jedną (pierwszą) częścią twórczego procesu Boga w doprowadzaniu rodzaju ludzkiego do doskonałości i szczęścia. Późniejsze doświadczenie ze sprawiedliwością będzie drugą częścią Jego twórczego procesu doprowadzania ludzkości do doskonałości i szczęścia. Bóg postanowił stworzyć rodzaj moralnie wolnych jednostek, które w wyniku umysłowej oceny grzechu na podstawie doświadczenia jego natury i skutków oraz w wyniku umysłowej oceny sprawiedliwości na podstawie doświadczenia jej natury i skutków (w rezultacie tych dwóch doświadczeń jako swych nauczycieli) będą nienawidzić i nie chcieć mieć nic do czynienia z grzechem oraz będą miłować i praktykować sprawiedliwość. Przewidując, że niedoświadczony Adam – choć o doskonałych władzach, lecz nie sprawdzonych w złem – w obliczu pokusy popadnie w grzech, Bóg postanowił dozwolić na to, lecz nie wymuszał jego upadku. Wiedział bowiem, że tracąc życie i doskonałość, Adam nie będzie w stanie przekazać ich swym potomkom; wprost przeciwnie: przekaże im to, co sam posiadał – śmierć i

poprzednia następna