Epifaniczny tom 1 – rozdział 7 – str. 342

Tomy Epifaniczne

żadnych cudów ani niezwykłych rzeczy z wyjątkiem świadectw tych, którzy od dawna już nie żyją – zaprzecza cudom i nie znajduje w nich Boga. Dlatego odwróćmy jego uwagę od tych obszarów, gdyż nie ułatwiają mu one odnalezienia Boga. Tak więc szukając i nie znajdując Go w takich sferach, ponieważ dla ateisty one nie istnieją, popełnia błąd polegający na tym, że nie szuka Boga w miejscu, gdzie może Go odnaleźć. Niech szuka „śladów Stwórcy” w naturze, historii człowieka i doświadczeniu – nie przy użyciu materialnych narzędzi, lecz swym umysłem i sercem, tzn. przez refleksję i przez użycie wiary w stosunku do logicznego efektu takiej refleksji, a ta wiara z kolei pobudzi jego nadzieję, miłość i posłuszeństwo, te niematerialne narzędzia, którymi odkryje Boga. To właśnie w taki sposób wyżej wspomniani naukowcy i filozofowie zostali przekonani o istnieniu Boga oraz o Jego mądrości, mocy, sprawiedliwości i miłości (Rzym.1:20). Nie naśladując ich, myślący ateista szuka Boga w niewłaściwym miejscu oraz przy użyciu niewłaściwych metod i narzędzi.
      Siedem powyższych powodów z pewnością dowodzi błędnych podstaw pierwszego argumentu ateizmu – niemożliwości odnalezienia Boga. Szereg błędów wykazanych przez te siedem punktów, a popełnianych przez ateistów w pierwszym argumencie, ukazuje ich jako płytkich myślicieli.
      Drugim argumentem używanym przez ateistów na potwierdzenie nieistnienia Boga jest to, że na świecie jest tak wiele bezużytecznych i bezcelowych rzeczy, które ich zdaniem nie istniałyby wcale, gdyby istniał wszechmądry Stwórca, który stworzył wszechświat. Dowodzą bowiem, że taki Stwórca nie mógł stworzyć bezcelowych i bezużytecznych rzeczy. Podają między innymi następujące przykłady: lód na biegunach, wysoka temperatura na równiku, ogromne pustynie i morza nie zamieszkane przez człowieka, trzęsienia ziemi, wulkany, huragany, istnienie księżyca, ogromne puste przestrzenie we wszechświecie oraz dyfuzja światła w nich,

poprzednia następna