Epifaniczny tom 1 – rozdział 6 – str. 307

uwagę przejściowość dozwolenia zła oraz to, że po nim nastąpią doświadczenia ze sprawiedliwością mające na celu nauczyć korzyści i powabu dobra. Obydwa te rodzaje doświadczeń mają wspólny cel zdobycia do wiecznego życia większej liczby ludzi, niż byłoby to możliwe za pomocą jakiejkolwiek innej metody zgodnej z harmonijnym działaniem mądrości, mocy, sprawiedliwości i miłości. Jego umiarkowanie widoczne jest w tym, że pozwolił na to, by ludzie przed potopem mieli sprzyjające warunki, dopóki zło nie rozkrzewiło się na tyle, iż wodny pierścień, który był częściowym źródłem tych korzystnych warunków, musiał być usunięty z orbity wokół Ziemi, co doprowadziło do potopu. Kiedy bowiem zło wzmogło się na tyle, że zmusiło do ograniczenia ludzkości zaledwie do jednej rodziny, umiarkowanie Boga przejawiło się w wyborze najłatwiejszej metody śmierci – utonięcia. Kiedy konieczne stało się dostarczenie typu wiecznego zniszczenia klasy wtórej śmierci (Judy 7), umiarkowanie Boga ograniczyło typiczne zniszczenie do małego okręgu Sodomy oraz do niewielkiej grupy ludzi, których niegodziwość zasługiwała na taką przykładną karę. Zwróćmy uwagę na umiarkowanie Pana w postępowaniu z Abrahamem, Izaakiem, Jakubem, Józefem oraz jego złymi braćmi. Bóg z pewnością przejawiał wielkie umiarkowanie w postępowaniu z faraonem i Egipcjanami w związku z uciskaniem przez nich Izraela oraz w związku z wyzwoleniem ich z Egiptu, co widoczne jest także w dalszych poczynaniach z tym narodem.
Umiarkowanie to widoczne jest w dziesięciu plagach, z których pierwsza była łagodna, a następnych dziewięć powoli wzmagało swą surowość odpowiednio do coraz większego uporu faraona i Egipcjan. W żadnym momencie Bóg nie był wobec nich zbyt surowy, lecz każdą karę z umiarem dostosowywał do zamierzonej skuteczności. W ten sposób Bóg rozłożył na dziesięć plag całą tę surowość, co było łagodniejsze od tego, co uczyniłby przeciętny niedoskonały ziemski władca, wymierzając w tych okolicznościach jedną karę.

poprzednia następna