Epifaniczny tom 1 – rozdział 5 – str. 281

Tomy Epifaniczne

buntujący się są przenoszeni do Wielkiej Kompanii, całkowicie niewierni usuwani do wtórej śmierci, podczas gdy wierni są podtrzymywani i nagradzani postępującym światłem. Zawsze i wszędzie Bóg dowodzi, że Jego myśli, uczucia, słowa i czyny wobec innych są uzależnione nie od osoby, lecz od charakteru.
Myśl ta niewątpliwie jest pocieszająca. Po pierwsze, większość ludu Bożego nie posiada rzeczy uznawanych przez człowieka za wielkie. Gdyby zatem Bóg uczynił je kryterium sądu i postępowania z nami, większość z nas nie miałaby szansy na błogosławieństwa i kontakt z Nim w wyborczej części Jego planu. Co więcej, faworyzowałoby to tych najmniej wrażliwych i opierało się na wartości przypadkowej w odróżnieniu od prawdziwej. Boskie drogi są sprawiedliwe i czerpiemy z tego pociechę. Nie ma znaczenia, czy brakuje nam ziemskiego piękna, siły, bogactwa, pozycji, tytułu, wykształcenia, popularności. To nie czyni nas lepszymi przed Bogiem ani nie przysparza nam więcej Jego łaski. Jego postawa wyraża się słowami: „Wszakże Ja na tego patrzę [okazuję łaskę], który jest utrapionego [pokornego] i skruszonego [z powodu grzechu] ducha, a który drży [okazuje cześć] na słowo moje”. Werset ten wyraża zarówno sedno bezstronności, jak i istotę łaski. Możemy się nim cieszyć i chlubić, ponieważ tkwi w nim nasza nadzieja na każdy dobry dar i każdy doskonały dar. Chwalimy więc naszego Boga za Jego bezstronność, wzbogaconą Jego łaską, ponieważ na niej opiera się nasza nadzieja, że jeśli przyjdziemy do Niego ze szczerym sercem przez Jezusa Chrystusa, przyjmie nas – każdego jednego – bezstronnie. Jeśli pozostaniemy w tak szczerej postawie serca, bezstronnie dopomoże nam – każdemu z osobna – na tyle, na ile będziemy w stanie z tego skorzystać na drodze rozwoju do naszego wiecznego dziedzictwa.

poprzednia następna