Epifaniczny tom 1 – rozdział 3 – str. 117

Tomy Epifaniczne

ojciec posiadający jedynego, bardzo umiłowanego i obiecującego syna, wezwany do wydania go na poniżenie oraz haniebną i bolesną śmierć za wrogów, mógłby najbardziej zrozumieć to, co oznaczało to dla Jehowy. Boska zdolność do miłości jest większa niż możemy sobie to wyobrazić. Jego jednorodzony Syn był Jego radością (Przyp.8:30; Mat.3:17). Ambicje Ojca skupiały się na Nim. Jego towarzystwo i współpraca dawały Ojcu niezmierną przyjemność. Stale tworzył plany i powierzał ich realizację Synowi, co On zawsze czynił wiernie i skutecznie. Nic dziwnego, że Ojciec miłował i faworyzował przede wszystkim Swego jednorodzonego Syna, który ponad wszystkich innych dowiódł Swej wierności, odpowiedzialności i skuteczności. Nic dziwnego, że Ojciec wielce cenił Syna, który doprowadził do istnienia wszelkiego stworzenia – ożywionego i nieożywionego, ziemskiego i niebiańskiego – oraz skutecznie i wiernie kierował ich przetrwaniem i działalnością. Miłość, ocena i zaufanie Ojca do takiego Syna były wielkie.
      Z drugiej strony, ci, za których Ojciec dał swego Syna, nie mieli prawa niczego od Boga żądać. Jego sprawiedliwość właściwie odrzuciła ich od łaski i skazała na śmierć. Większość z nich w ogóle Go ignorowała. Większość z nich za cenę samozadowolenia sprzymierzyła się nawet z wrogiem Jego osoby, charakteru, słowa i dzieła, by Go zasmucać, gwałcić Jego prawa, dążyć do obalenia Jego sprawy, odwieść Jego poddanych od wierności Jemu oraz by przeciwstawiać się Jego władzy. Słowem, stali się oni Jego wrogami. Jednak ich smutny stan zniewolenia wobec grzechu, błędu i śmierci, pomimo ich obojętności, gruboskórności i wrogości wzbudził w Bogu litość dla nich. Pragnął On uwolnić ich z tej niewoli i ponownie doprowadzić do harmonii z Sobą i dobrymi zasadami. Sprawiedliwość na sugestię mądrości zaproponowała ich uwolnienie i powrót do takiego błogosławionego stanu pod warunkiem poniżenia Jego jednorodzonego i umiłowanego

poprzednia następna