Epifaniczny tom 1 – rozdział 3 – str. 115

Tomy Epifaniczne

Boską mądrość, że po doświadczeniu człowieka ze złem Boska miłość otrzyma sposobność obdarzenia człowieka doświadczeniem ze sprawiedliwością, co w zależności od stopnia jego posłuszeństwa miało go wyleczyć ze wszystkich skutków doświadczenia ze złem i przywrócić go do Boskiego obrazu i podobieństwa. Ponieważ Boska miłość ma upodobanie w szerzeniu dobrych zasad, z radością oczywiście zgodziła się na doświadczenie człowieka ze złem, dostrzegając, że przez te dwa powyższe doświadczenia będzie mogła być użyta do budowania dobra w człowieku.
      W międzyczasie zgodnie z prawami sprawiedliwości Boska miłość chętnie doprowadzała do społeczności z Bogiem, i w ten sposób wspierała dobre zasady oraz tych, którzy w czasie panowania zła na świecie szukali Boga i tęsknili za społecznością z Nim. Z przyjemnością pomagała ona Ablowi w społeczności z Bogiem, Enochowi w chodzeniu z Bogiem, a Noemu, kaznodziei sprawiedliwości, w świadczeniu o Bogu w narodzie oszukańczym i przewrotnym. Z radością przeprowadziła bezpiecznie przez potop Noego i jego rodzinę, by dać nowy początek sprawiedliwości wśród ludzkości w czasie drugiej dyspensacji. Znajdowała przyjemność w pociągnięciu Abrahama do Pana, aż w końcu stał się on zaufanym przyjacielem Boga. Radowała się z błogosławienia go i jego potomków poprzez relacje przymierza z Bogiem, gdyż nie tylko miało to zachować część prawdy i sprawiedliwości, lecz przygotować także wiernych wśród nich jako Starożytnych Godnych do udziału w wielkim dziele wyzwolenia. Zatem Boska miłość pracowała w tym celu z Abrahamem, Izaakiem, Jakubem i Józefem. Co więcej, Boska miłość działała w stosunku do Izraela w zawieraniu z nim przymierza – Przymierza Mojżeszowego. Nie znaczy to, że dała mu przez nie życie, lecz że dała mu przez nie dalsze objawienia owocne w szerzeniu prawdy i sprawiedliwości wśród nich, dała im wiedzę o ich grzechach i grzeszności, doprowadziła wiernych wśród nich do zrozumienia, że swymi najlepszymi wysiłkami nie są w stanie zbawić siebie. Wzbudzała w nich tęskne pragnienia obiecanego

poprzednia następna