Epifaniczny tom 1 – rozdział 3 – str. 106

Tomy Epifaniczne

może wymierzać straszne kary? Odpowiadamy: Chociaż śmierć Jezusa zapewnia zniesienie grzechu Adamowego tym, w interesie których jest używana – obecnie dla Kościoła, a w Tysiącleciu dla świata ludzkości – nie oczyszcza ona świadomej części żadnego grzechu prócz świadomości grzechu Adama. Grzech całkowicie świadomy sprowadza na tych, którzy go popełniają, wieczne zniszczenie. Może to jednak spotkać tylko tych, za których użyta została zasługa okupu – teraz Kościół, a w Tysiącleciu świat (Żyd.10:26-29). Są jednak grzechy mieszane – grzechy częściowo będące wynikiem słabości Adamowej, a częściowo wynikiem świadomości. Część grzechu, która wypływa ze słabości, jest zmazana przez okup, lecz nie dotyczy to świadomej części grzechu. Ta druga musi być odpokutowana przez chłosty (Łuk.12:47). Sprawiedliwość domaga się ukarania takiej świadomości, i to w interesie wszystkich zainteresowanych, ponieważ chłosty takie mają cel reformacyjny. Przy końcu Wieku Żydowskiego Żydzi świadomie uczestniczyli w wielu przejawach swej nikczemności, i dlatego spotkał ich gniew – kara – „aż do końca” (1 Tes.2:16). Gdy Żydzi ci powrócą w Tysiącleciu i zrozumieją charakter swej kary, będzie to dla nich pomocne ku reformie. To samo dotyczy w zasadzie naszego pokolenia. Żadne pokolenie bowiem nigdy nie miało tyle światła, przywilejów i sposobności czynienia dobrze, co nasze. Mimo to ogromna większość stale postępuje źle z dużą dozą świadomości, np. to niewątpliwie zło świadomie popełniane przez narody Europy wzajemnie wobec siebie doprowadziło do wojny światowej, która srogo wszystkie je ukarała. Kiedy skończy się obecny ucisk, ci, którzy pozostaną przy życiu, będą skłonni do pokory i posłuszeństwa w Królestwie. Natomiast ci, którzy w nim umrą, po powrocie przez zrozumienie znaczenia ucisku otrzymają pomoc ku reformie. W ten sposób ucisk usunie z ich charakterów rozwiniętą przez nich świadomość grzechu i w ten sposób sprawiedliwość będzie

poprzednia następna